28 grudnia ulicami Siedlec przeszło kilkaset osób, by dać świadectwo wiary i zamanifestować bezwzględną wartość życia ludzkiego.
Marsz dla Życia został zorganizowany w Siedlcach już po raz trzynasty. Rozpoczął się od krótkiego nabożeństwa w kościele pw. Stanisława w intencji dziękczynnej za każde życie i przebłagalnej za działania przeciwko niemu. Następnie wierni przeszli ulicami centrum miasta do siedleckiej katedry na czele z biskupem Kazimierzem Gurdą.
W trakcie przemarszu do wiernych dołączyli uczestnicy marszu pokutnego w intencji Ojczyzny. Wspólnie dotarli do katedry, gdzie po krótkiej modlitwie przy szopce rozpoczęła się uroczysta Eucharystia kończąca Rok Jubileuszowy w diecezji siedleckiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko Grzegorz Braun ma odwagę stanąć w obronie życia Polaków i udowodnił to nie raz (w szpitalu w Oleśnicy, w czasie plan-demii, prowokowania do wojny czy dzikiej, niekontrolowanej migracji).
Tak, tak, siedlczanie murem ze paranoicznymi politykami, nawet za takimi co już wkrótce znajdą się za kratkami. Może i w siedleckim "apartamencie" na Piłsudskiego 47. Ale jeśli będzie gościł w siedleckim "apartamencie" tzw. "wierni" stojąc pod galerią z twarzą zwróconą na południe modły będą zanosić.Nawet stare dewotki słysząc jego „szczęść Boże” org*zmu dostają. Młodzi i logicznie myślący w tym mieście nie widzą przyszłości.
Braun "broni życia" a zakwestionował dokonywanie ludobójstwa w komorach gazowych w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz. On odgrywa swego rodzaju populistyczny spektakl - głównie wobec fanów - a widząc, że to przynosi skutek, posuwa się coraz dalej. No i jeszcze jedno: Braun - mimo, że urodził się w Polsce - nie jest rdzennym Polakiem. Jest Austriakiem, być może dlatego neguje te obozy i ludobójstwo.
predzej ty i twoi chanukowi idole z PO-PiS-u będą gościli za murem z kratami
@głupich nie sieją - nie znasz tematu, to nie powielaj głupot z tel-awizji, bo podpis masz adekwatny do siebie
Cieniutko, oj cieniutko z frekwencją jak na takie miasto. Marsze po ulicach organizowane przez kler to nic innego jak tylko próby przyporządkowania sobie jak największej ilości posłusznych umysłów. Intencja - marsz w obronie ojczyzny ??? Chyba tylko po to by pisory wrócili i dalej rozkradali to czego jeszcze nie rozkradli. A przy nich to i klerowi co nieco skapnęło.
I spotyka braun na drodze uchodźcę żyda Jezusa ...
Jezus ma tyle wspólnego z dzisiejszymi żydami, co Braun ze zdradkiem sikorowskim. dokształć sie chłopcze.
Przeszli - no i co? A gdyby ta modlitwa odbyła się w np. w katedrze byłaby mniej ważna lub skuteczna? Myślę, że nie. "Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać". "Nie bądźcie jak faryzeusze"- wg św Mateusza - oznacza napomnienie, by unikać hipokryzji, obłudy oraz zewnętrznej, powierzchownej pobożności, skupiając się na szczerej wierze i miłości, a nie na pustych rytuałach czy byciu chwalonym przez ludzi.
Do pani redaktor. Czy zdaję sobie pani sprawę ile to jest kilkaset osób?
Do Browna i ludwika wpisując Paszkiewicz i głupoty miejcie odwagę się przedstawić, pokazać swoją twarz bo ci ludzie na marszu nie wstydzą się widać poszczególne osoby i przy dzisiejszej technice można dowiedzieć się kim są
Jako osoba wierząca nie mogęzrozumieć jednak jednego .Dlaczego proboszczowie proszą o pojazd aby zawieźć ich na kolędę. Co roku im się psują samochody?O tej porze. Po co wyznaczanie dni na kolędę jak ludzie pracują. Czy spotkanie ma sens z jedną osobą? Wyciągają też położone na stole ostatnie pieniadze biednych ludzi.
nie musisz składać ofiary jak cię nie stać - mówił o tym wielokrotnie proboszcz z Daszyńskiego. To nie jest obowiązek - to jest ofiara. Przyjmowanie księdza też nie jest obowiązkowe - nie chcesz, nie otwierasz drzwi i kropka. Bóg dał ludziom wolną wolę. Co do wożenia księży - to zwyczaj ten został z czasów, gdy aut nie było i trzeba było księdza furmanką, albo saniami przywozić. Swoje lata mam i pamiętam jak gospodarze kolejno co roku wyściełali siedzenia sań kilimami i jechali po księdza, a ksiądz miał specjalną burkę - taką kapotę na kożuchu - na te wyjazdy, żeby nie zamarznąć. Ale dam tu znów przykład parafii z Daszyńskiego - na dalsze ulice księża udają się własnym transportem i żadnej podwózki nie żądają.
Czy uczestnicy tego marszu zbierali fundusze dla dzieci niepełnosprawnych i tych które są w domu dziecka, czy tylko zanosili modły, a może taki marsz powinien zakończyć się w domu dziecka na ulicy Daszyńskiego, dzieci były by szczęśliwe że ktoś się nimi interesuje
Tylko Grzegorz Braun ma odwagę stanąć w obronie życia Polaków i udowodnił to nie raz (w szpitalu w Oleśnicy, w czasie plan-demii, prowokowania do wojny czy dzikiej, niekontrolowanej migracji).
Tak, tak, siedlczanie murem ze paranoicznymi politykami, nawet za takimi co już wkrótce znajdą się za kratkami. Może i w siedleckim "apartamencie" na Piłsudskiego 47. Ale jeśli będzie gościł w siedleckim "apartamencie" tzw. "wierni" stojąc pod galerią z twarzą zwróconą na południe modły będą zanosić.Nawet stare dewotki słysząc jego „szczęść Boże” org*zmu dostają. Młodzi i logicznie myślący w tym mieście nie widzą przyszłości.
Braun "broni życia" a zakwestionował dokonywanie ludobójstwa w komorach gazowych w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz. On odgrywa swego rodzaju populistyczny spektakl - głównie wobec fanów - a widząc, że to przynosi skutek, posuwa się coraz dalej. No i jeszcze jedno: Braun - mimo, że urodził się w Polsce - nie jest rdzennym Polakiem. Jest Austriakiem, być może dlatego neguje te obozy i ludobójstwo.