Już po raz dziewiąty wierni z Siedlec i okolic mogą wziąć udział w wyjątkowym wydarzenia Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. W tym roku do wyboru są aż trzy trasy, w tym jedna zupełnie nowa. Każda liczy ponad 40 kilometrów.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to propozycja dla tych, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu i nie boją się wyzwań. Udział w tym wydarzeniu wymaga siły, determinacji i chęci wyjścia ze swojej strefy komfortu.
Organizatorzy Siedleckiej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej przygotowali w tym roku aż trzy trasy:
Ekstremalną Drogę Krzyżową zainauguruje Eucharystia odprawiona 11 kwietnia godz.20 w kościele pw. Błogosławionych Męczenników Podlaskich w Siedlcach przy ul. Daszyńskiego 12. Po Mszy św. nastąpi indywidualne wyjście na trasy EDK.
Szczegóły i zapisy na stronie: https://www.edk.org.pl/

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Taka długa trasa mogłaby być na rower. Dobrze, ze Redakcja TS jeszcze wspomaga takie wydarzenia religijne.
Po wyborach będzie inaczej.
Moim zdaniem człowiek, który chce coś zmienić w swoim życiu nie potrzebuje spacerować ok. 40km i klepać pod nosem zdrowaśki czy inne modlitwy. Ja jak mam w życiu mam podjąć trudną decyzję,a podjąłem już taką, która wywróciła moje życie o 180stopni, to siadam analizuję, rozważam wszystkie za oraz przeciw i nie myślę w tym czasie o Bogu czy religii czy innej niewidzialnej materii. Natomiast jak ktoś lubi wyzwania i czysto fizycznie chce się zmierzyć z taką trasą, to czemu nie. Tylko wg mnie nie należy tego łączyć z religią.
Nikt Ci nie każe iść i uszanuj innych , którzy chcą pójść. A klepać to możesz młotkiem gwoździe prostaku.
Wierzący. Ale on dobrze powiedział. Dobry człowiek to ten który ma swoje zasady zgodne z etyką, moralnością obowiązującą społeczeństwie, i niepotrzebna jest do tego religia, czy spacerowanie 40 km trasy, czy chodzenie co niedzielę do kościoła. Jeżeli ktoś tego potrzebuje, proszę bardzo, ale raczej nie powoduje, to że raptem jest dobrym człowiekiem, bo sobie odhaczył coś. Tobie radzę żebyś wierzący uszanował odmienne zdanie od kogoś, bo żyjesz z ludźmi, którzy mają odmienne poglądy i mają prawo skrytykować (gwarantuje to wolność słowa), nie wiem... może o tym zapomniałeś. Tym komentarzem właśnie pokazałeś, że prostakiem właśnie jesteś ty (zgodnie z definicją jest to określenie na kogoś, kto jest nieobyty towarzysko i ale przy tym nieokrzesany, prymitywny, ordynarny i grubiański"), jest taki jeden na fejsie Tygodnika Siedleckiego, który się zwię Sla Dan, podobne komentarze daje, a może to właśnie jesteś ty. Świetne katolickie podejście macie. Oby tak dalej.
Taka długa trasa mogłaby być na rower. Dobrze, ze Redakcja TS jeszcze wspomaga takie wydarzenia religijne.
Po wyborach będzie inaczej.
Moim zdaniem człowiek, który chce coś zmienić w swoim życiu nie potrzebuje spacerować ok. 40km i klepać pod nosem zdrowaśki czy inne modlitwy. Ja jak mam w życiu mam podjąć trudną decyzję,a podjąłem już taką, która wywróciła moje życie o 180stopni, to siadam analizuję, rozważam wszystkie za oraz przeciw i nie myślę w tym czasie o Bogu czy religii czy innej niewidzialnej materii. Natomiast jak ktoś lubi wyzwania i czysto fizycznie chce się zmierzyć z taką trasą, to czemu nie. Tylko wg mnie nie należy tego łączyć z religią.