Tegoroczna zima dała się we znaki nie tylko kierowcom i pieszym, ale również Szpitalnemu Oddziałowi Ratunkowemu Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach. W okresie mrozów i opadów śniegu liczba pacjentów z urazami i złamaniami znacząco wzrosła.
– Apogeum było na początku mrozów, kiedy zrobiło się bardzo ślisko – mówi Mariusz Mioduski, lekarz specjalista medycyny ratunkowej z Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego. – Choć SOR nie prowadzi statystyk, z naszych obserwacji wynika, że od połowy stycznia liczba pacjentów ze złamaniami i urazami wzrosła nawet o 100 procent.
W normalnych warunkach do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego zgłasza się około 20 takich pacjentów dziennie. W okresie początku mrozów było ich nawet 40. Najczęściej były to złamania i zwichnięcia kończyn, które wymagały jedynie zaopatrzenia i usztywnienia, po czym pacjenci mogli opuścić oddział.
– Obserwujemy także więcej urazów głowy, klatki piersiowej oraz ogólnych potłuczeń, na szczęście w większości nie są to stany poważne – dodaje lekarz.
Obecnie sytuacja na SOR jest już spokojniejsza. Jak podkreśla nasz rozmówca, liczba pacjentów nadal jest nieco wyższa niż zwykle, ale nie osiąga już poziomu z początku „uderzenia” zimy.
– Teraz zgłasza się około 30 osób dziennie. Być może ludzie przyzwyczaili się do warunków pogodowych i są bardziej ostrożni – zauważa Mariusz Mioduski.
Czas oczekiwania na pomoc w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nie uległ znacznemu wydłużeniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie oceniaj dnia przed zachodem słońca. Lada moment będzie odwilż i znowu złapie mróz, a dopiero mamy początek lutego. Sam fikołka zrobiłem, bo zszedłem z chodnika na asfalt bo myślałem, że na asfalcie będzie lepiej i tak oto tym sposobem od tygodnia mam plaster na łokciu, na szczęście tylko do krwi, bez gipsu czy ortezy. Takie to ciężkie czasy przez te przymocowane nakrętki i segregację odpadów... To wszystko wina Łunii Łejropejskiej.
Zapodaj fotkę bo trudno sobie wyobrazić w jakim jesteś stanie.
Myślę, że to nie tylko uraz łokcia. Musiał też nieźle rąbnąć się w czerep - sądząc po treści komentarzy pod każdym artykułem na portalu
A miasto nie robi NIC ze skutymi lodem chodnikami. Nieudolność władz jest porażająca.
Dokładnie. Wszędzie trąbią, że za nieodśnieżenie chodnika mandat( przy domach i blokach) . Gdzie są Panowie ze straży miejskiej? Wystarczy wyjść i posprawdzać jaka jest sytuacja na chodnikach. Dzisiaj było w większości na chodnikach lodowisko Do budżetu trochę kasy by wpłynęło. Mniej pożyczki trzeba by było brać. Panowie pewnie czekają do wiosny jak babcia stanie z warzywami albo kierowca zaparkuje w niedozwolonym miejscu to szybko mandacik wypiszą. Ale to już wtedy będzie cieplej i nie trzeba będzie po mrozie chodzić.
A do mnie lekarz dzwonił i się pytał czy nic nie złamałem aby.........
Dwie prośby do Tygodnika: czy może się dowiedzieć od Straży Miejskiej (w ramach zapytania o udzielenie informacji publicznej) ile w styczniu w całych Siedlcach Straż Miejska wystawiła mandatów dla zarządców nieruchomości za nieodśnieżone chodniki przylegające bezpośrednio do posesji (tylko jeśli chodnik jest oddzielony pasem zieleni od posesji, to obowiązek odśnieżania przypada miastu, w przeciwnym wypadku to zarządca ma obowiązek odśnieżania). I druga prośba: czy może się dowiedzieć od Urzędu Miasta, czy zlecono firmie zewnętrznej (zapewne był jakiś przetarg), odśnieżanie chodników, za których odśnieżenie odpowiada miasto. I jak realizują pracownicy UM nadzór nad realizacją tego zlecenia.
Uuuuuu...uuuuu..I...uuuuu..uuuu... za dużo trudnych pytań..takie rzeczy to się w tajemnicy trzyma w urzędowych zacichościach a nie ogłasza publicznie, jeszcze by coś wyszło nieodpowiedniego i co wtedy? No...
Poczekaj - kupią nowe komputery to policzą - teraz nie dadzą rady. A swoją drogą - za dużo wymagasz od SM. Oni są stworzeni do wyższych celów.
I bardzo dobrze! Tymczasem w wieku 35 lat sam się poślizgnąłem upadając z wysokości metra tyłkiem o warstwę lodu mając nadwagę. Nawet nie poczułem, wówczas gdy osoba obok przeżywała strasznie. Ale tak to jest jak się dba o wychowanie fizyczne wzmacniając jednocześnie kręgosłup. A starsze pokolenie zamiast zadbać o siebie pod tym kątem - dba o Kościół. No cóż.
Wiesz...jednak nadwaga to niezły odbojnik, może cię uratowała od bólu, szynka z tłuszczem swoją masę ma ????
Chodniki aż się świecą. Żywy lód. Pomyślcie trochę o starszych ludziach i tak już wystarczająco wykluczonych ze społeczeństwa to jeszcze nie mogą ruszać się z domu bo chodniki to dosłownie lodowisko. I nie jest tu wina miasta bo miasto wszystkiego nie zrobi. To raczej obywatelski obowiązek posypać przed „swoim”. Administracja bloków powinna sypać piachem przed blokami a nie miasto.
Ludzie dajcie spokój właścicielom nieruchomości. Jak ktoś sobie zrobi studnię na swojej ziemi, to woda jest państwa, a jak spadnie śnieg, to dlaczego państwo sobie go nie zabierze?
Nie oceniaj dnia przed zachodem słońca. Lada moment będzie odwilż i znowu złapie mróz, a dopiero mamy początek lutego. Sam fikołka zrobiłem, bo zszedłem z chodnika na asfalt bo myślałem, że na asfalcie będzie lepiej i tak oto tym sposobem od tygodnia mam plaster na łokciu, na szczęście tylko do krwi, bez gipsu czy ortezy. Takie to ciężkie czasy przez te przymocowane nakrętki i segregację odpadów... To wszystko wina Łunii Łejropejskiej.
Zapodaj fotkę bo trudno sobie wyobrazić w jakim jesteś stanie.
Myślę, że to nie tylko uraz łokcia. Musiał też nieźle rąbnąć się w czerep - sądząc po treści komentarzy pod każdym artykułem na portalu