W niedzielę, 1 marca, w Siedlcach odbędą się uroczyste obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wydarzenie stanowić będzie okazję do wspólnego oddania hołdu Żołnierzom Podziemia Niepodległościowego oraz pielęgnowania pamięci o bohaterach walczących o wolną Polskę.
Na uroczystości zapraszają Dowódca 18. Dywizji Zmechanizowanej im. gen. broni Tadeusza Buka gen. bryg. Dariusz Lewandowski oraz Prezydent Miasta Siedlce Tomasz Hapunowicz.
Program uroczystości:
1 marca 2026 (niedziela)
godz. 10:00 - Msza św. w intencji Żołnierzy Podziemia Niepodległościowego pod przewodnictwem J.E. ks. Biskupa Siedleckiego dr. Kazimierza Gurdy, Kościół Garnizonowy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa
Zbiórka pocztów sztandarowych o godz. 9:45
ok. godz. 11:00 Przemarsz na Skwer Wileński
godz. 11.30 - Uroczystości pod pomnikiem Żołnierzy V i VI Brygady Wileńskiej AK
Skwer Wileński (pomiędzy ulicami Floriańską, Brzeską i 3 Maja)
WYDARZENIA TOWARZYSZĄCE
1 marca 2026 r. „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”
godz. 10:00 - Msza Święta w intencji Ojczyzny i miasta Siedlce, kaplica w budynku Katolickiej Szkoły Podstawowej im. Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, ul. Sokołowska 172
godz. 11:00 - Wykłady oraz warsztaty plastyczne dla dzieci
godz. 12:30 - Rozgrzewka i start biegu z terenu szkoły, trasa: Sokołowska – Wojskowa – Katedralna – Sportowa – J. Piłsudskiego – Floriańska do Skweru Wileńskiego
godz. 13:30 - Poczęstunek na Skwerze Wileńskim w Siedlcach (szczegóły na stronie Katolickiej Szkoły Podstawowej im. Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, ul. Sokołowska 172)

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
gdyby polskojęzyczna władza nie zafundowała Polakom "pandemii" i milionów imigrantów, to chętnie bym przyszedł, a tak będę ten dzień obchodził sam, bo wyznaję zasadę z "dzikiego zachodu": jedziesz z bandytami, wisisz z bandytami ps: TYLKO Grzegorz Braun i Konfederacja Korony Polskiej jest ostatnim ratunkiem dla mojej Ojczyzny
Zabijali braci Polaków. Co roku będę pisała, że strzelali do mojego taty ale Pan Bóg go uchronił przed kulami bandytów. A mama jeszcze bardzo długo przechowywała płaszcz taty podziurawiony kulami. To mój tata był bohaterem.
Do Corka boohatera 2026-02-24 20:45:41 1. Polaków owszem zabijali, mordując ich dziesiątkami tysięcy w UB-ckich i NKWD-owskich i KBW-owskich katowniach w lasach i bagnach. I nie uważali bynajmniej Polaków za braci. Nie uważali za braci ani bohaterów wojennych np Fieldorfa, Pileckiego i tysiące innych. Wprowadzeni na bagnetach i przez kilka lat utrzymywani na stołkach ich siłami, do czasu zniszczenia patriotów. 2. Kim, był twój tata po wojnie? Kto do niego strzelał i kiedy? W jakim muzeum komunizmu znajduje się ten płaszcz podziurawiony kulami? 3. Masz prawo do swoich bohaterów, a nawet boohaterów. Tak jak p. redaktor ze znanej telewizji ma prawo uważać za boohatera swojego teścia. Nie wstydźcie się, świętujcie, świętowaliście 45 lat, a nam nie dawano świętować. Nawet dziś nie wiemy gdzie pochowano naszych, Młota, Orlika itd. Żaden z twoich boohaterów nie puścił pary z gęby. Tak kochacie braci Polaków. Młota w ramach miłości braterskiej wykopano - bo chyba nie zginął z rąk oprawców i zakopano byle gdzie, na śmietniku, lub pod płotem. 4. 45 lat opluwania bohaterów wam nie wystarczyło. Próbujcie dalej, ale nie macie argumentów tylko opowieści o przestrzelonym płaszczu boohatera.
tata był w UB? w PPR? KPP? a może był w Gwardii Ludowej i koledzy to zrobili?
BTW. Jest niedaleko, w Drażniewie, taki pomnik poświęcony nauczycielom zamordowanym przez wyklętych od "młota". Podobno ci nauczyciele byli konfidentami wg "młota", a może tylko pracując dla PRL szerzyli edukację walcząc z analfabetyzmem... no nie wiem. W każdym razie z info na pomniku nie wynika kto ich zabił. Może pomimo upływu lat zabrakło odwagi aby to napisać wprost, a pomnik to jakoś niedawno został wybudowany.
Do Łowca jeleni 2026-02-24 21:50:38 Jaki historyk współczesny opisał to zdarzenie o którym piszesz? Czy może korzystasz z dziejopisów z czasów PRL? Jak podasz źródło pogadamy. Młot miał piękną kartę a twoje dywagacje - a może - to nie ma żadnego uzasadnienia. A Młota komuniści nienawidzili strasznie i im się nie dziwię. Zabrali go z mogiły i ciało wywieźli. Humaniści, których tradycję chyba próbujesz podtrzymywać. Do dziś nie wiadomo gdzie ono jest. IPN wydłubuje pojedyncze osoby i ogromnymi kosztami ich pokazuje i robi POGRZEB polski i chrześcijański. Nie masz wstydu Łowco jeleni. Humanisto.
nikogo "za darmo" nie likwidowano, a że grasowało wtedy też mnóstwo lewackich band, to dzisiaj łatwo na konto "Wyklętych" wszystko wypisywać jak "córka bohatera(?)", bo często nawet przebierano się odpowiednio by zbrodnie szły na konto innych
chyba gorszy dzisiaj jest wróg wewnętrzny, działa po cichu, a wmawia suwerenność, wolność i demokrację, a głupcy się cieszą, że należymy do unii, że otwarta granica na emigrację niewolniczo-zarobkową, że obce markety pełne...
Czasy były tragiczne, losy ludzkie splątane. Nawet rodziny podzielone. U mnie jeden kuzyn w podziemiu antykomunistycznym, złapany, wyrok śmierci, ułaskawienie od Bieruta w sumie 15 lat w kryminałach. Walczył bo na niego polowali po ujawnieniu, gdy wyszedł z lasu gdzie walczył z Niemcami od 1943 roku. Był w rodzinie i milicjant, i urzędniczka magistratu "mocno" partyjna a jej brat wyrwał rok w Mielęcinie za jakieś ulotki antykomunistyczne....Ojciec opowiadał, że jeszcze długo po wojnie rodzina była skłócona i gdy się spotykali wszyscy np, na weselach dochodziło do konfliktów, kłótni, bójek. Jedni śpiewali piosenki partyzanckie innym to się nie podobało...Polskie losy.
Do Córka Bohatera i Sum „W czasach powszechnego kłamstwa mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym.” George Orwell
Na uroczystości trzeba zabrać parasol , chmary gawronów sr..ją na przechodniów ,pomnik i uczestników uroczystości. Chichot historii?
Może nie wiecie, że Młot został zabity przez swoich podkomendnych ? Zabił go członek jego oddziału podczas pijackiej awantury. Mojego dziadka- który przeszedł Syberię pobili chlopaki od Młota, za to że bronił siebie i sąsiadów przed rabunkiem. Po kolejnym pobiciu nie doszedł do siebie i zmarł . Co ciekawe moi wujkowie byli w tym czasie poszukiwani przez UB za udział w AK i ukrywali się na ziemiach odzyskanych do 1956 r . Za czas okupacji niemieckiej Młotowi należał się medal , za czasy późniejsze już tylko pogardą i zapomnienie. Nauczyciele z Drażniewa to wystarczający przykład do mojej oceny. Po 1945 r nie było szans na inną Polskę.W Jałcie zdradzili nad Amerkanie, tylko Churchill był za nami ale nie miał możliwości żeby nas wyrwać spod jarzma sowieckiego. Popieram wcześniejsze zdanie autora który wspomniał o tym że obecnie prawda jest wrogiem.
Cytuję z portalu Nasz Historia. Tak a propos nauczycieli z Drażniewa. "Z jego rozkazu zabito kilku donosicieli z Mężenina i okolic, w tym dwóch miejscowych nauczycieli, ubeckich informatorów w Siedlcach. Nawet czerwoni oprawcy w sporządzanej przez siebie dokumentacji zwracali uwagę na wybitnie ideowy charakter grupy Władysława Łukasiuka." A dalej o karaniu przez Młota z portalu Nasza Historia. "Jeśli Łukasiuk dowiedział się i znalazł dowody na zejście swoich ludzi na złą drogę oraz zajęcie się np. rabunkiem, nie wahał się wydawać na nich wyroku śmierci. Spotkało to chociażby grupę tzw. Korwinowców. Sam tępił złodziei i wszelkie formy drobnej, zorganizowanej przestępczości na swoich terenach. Wyrok wydawał powołany doraźnie sąd polowy. Wina musiała być udowodniona przez zeznanie kilku świadków i odnotowywane protokolarnie. Rzadko kiedy zapadał wyrok śmierci, do którego wymagana była odpowiednia ilość podpisów żołnierzy, mających wiedzę o zbrodniach oskarżonego. Zdarzały się np. kary chłosty." "Od czasu do czasu dochodziło jednak do sytuacji, w których Łukasiuk nie miał zamiaru odpuścić. Gdy aresztowano i zamęczono w czasie brutalnego śledztwa Edwarda Gregoryczka "Bonawenturę", zastępcę "Młota" z okresu okupacji niemieckiej (żołnierze KBW i ubecy przypalali go ogniem, wlewali mu do gardła benzynę i dotkliwie bili), "Młot" poprzysiągł zemstę ludziom za to odpowiedzialnym." A co do śmierci Młota to owszem wiadomo jak zginał, ale do dziś brak jasnych danych dlaczego. Problem polega na tym, że wg przekazów Młot się nie upijał. Czy była to przypadkowa strzelanina, czy próba wprowadzenia porządku u niesubordynowanego żołnierza czy też akcja zorganizowana do dziś nie wiemy. Mogło być wszystko. Dlatego nie rzucaj tu swoich tekstów z tezą. "Po dwóch dniach "Młotowi" wyprawiono symboliczny pogrzeb w lesie Czartajówka. Zwłoki "Młota" po upływie dwóch tygodni wykopali agenci i zabrali je do Bielska Podlaskiego, a stamtąd prawdopodobnie do Białegostoku. Wszyscy uczestnicy pochówku, oprócz głównego inicjatora Bronisława Godlewskiego, zostali aresztowani i skazani na kilkuletnią odsiadkę." Kilkuletnia odsiadka za UCZESTNICTWO w pochówku humanisto. "Według szacunków dr Krajewskiego, przez jej szeregi przewinęło się mniej więcej 300 żołnierzy. Ponad 140 zginęło w trakcie boju, w katowniach UB lub przed lufami plutonów egzekucyjnych. Wielu z pozostałych wylądowało w więzieniach." Przypominam, że 140 osób ZGINĘŁO i warte są mojej pamięci. Humaniści ze swym humanizmem mogą czcić nauczycieli, jakże niewinnych. Ich prawo.
Jesteś odważny i za to szacun
Ty propagujesz, już tę inna przerobioną historię. Nie ośmieszaj się . Historia świadków tamtych czasów jest inna.
Do Historia prawdziwą pochodzi od 2026-02-26 13:57:44 Do 1990 roku była tylko jedna wersja historii. Tysiące książek, filmy, brak dostępu społecznego do archiwów, zabici i zastraszeni ludzie podziemia antykomunistycznego. W niewielkiej ilości domów była pamięć niewielka, wybiórcza, w zasadzie nie powstawały (ze strachu o dzieci i wnuki) przekazy. I ty chcesz tą wersję pozostawić? PS Zapomniałeś o jednej ważnej rzeczy DOKUMENTACH. One w znacznej mierze wyjaśniły bardzo wiele całkowicie odwracając komunistyczną 45 letnią propagandę. Praca IPN i dziesiątek aktywnych historyków odkrywa co się da. Przypominam ci też że pamięć ludzka ma swoje ogromne słabości, szczególnie po 80 latach!!!!!!! Każdy historyk ci to powie, o ile jest historykiem. A pamięć nakręcana przez dziesięciolecia propagandy daje tragiczne skutki.
Mój komentarz i historia była opowiedziana przez osobę z wnętrza/ przez człowieka który w tym uczestniczył. Odszedł od Młota na początku 1946 roku . Pochodził z okolic Drażniewa , znał Młota od „zawsze”. Mówił jak zmienił się po 1945 r. To nie była ta sama osoba co przed wojną. A propos przyczyny śmierci/ zabił Młota podkomendny w zemście za ……..,,,,,,, Dalej nie będę pisał - żyją jeszcze ludzie co dokładnie wiedzą jak było . Znają przekazy od osób z pierwszej ręki. Moja rodzina była ofiarą Komuny, ale nie możemy gloryfikować ludzi którzy na to nie zasługują. prawda sama się nie obroni. Trzeba mówić i pisać jak było naprawdę . Za chwilę odejdą ostatni co znają przekazy bezpośrednio od świadków. Do tej pory prawie nie zajmowałem głosu w tych sprawach, ale mam już swoje lata i trzeba być w prawdzie. Za wojnę medal , potem zapomnienie. Taka powinna być ocena Młota.
Do Obserwator 2026-02-27 09:43:22 1. Wszyscy po kolei (w 100%) nagle doznawali przemiany gdy zmieniała się okupacja niemiecka na sowiecką (patrz losy uczestników akcji Burza). Jak głosiła od lat propaganda komunistyczna propaganda, partyzantka patriotyczna do wejścia wojsk NKWD na teren Polski nagle okazywała się: zdradziecka, bandycka, złodziejska, mordercza wobec kobiet w ciąży i dzieci, nauczycieli szerzących oświatę. Partyzanci (szczególnie dowódcy) stawali się natychmiast krwiożerczy. Iluż było świadków tej przemiany najczęściej faktycznie anonimowych. I ta narracja obowiązująca mniej więcej od 1968 roku (wcześniej i za okupację niemiecką byli wyklęci, a jeszcze wcześniej do lat 50-tych mordowani) jest bardzo dobrze znana. Oryginalny nie jesteś. Naczytałeś się "tygrysów" i filmów z lat 60-tych. . 2. Za chwilę odejdą ostatni co znają przekazy bezpośrednio od świadków. I pamiętają lata 60-te i tą propagandę. Propagandę zapomnienia i wyklęcia. Taka jest moja ocena tego co piszesz, bo ja to dobrze znam. 3. Młot w czasie wojny był niezbyt znaczącym dowódcą. Po wojnie stał się wielki i sławny, Ludzie go wspierali (nie złapano go przez 5 lat!!!). Młot właśnie po wojnie wszedł do elity i galerii sławy. Nie zapomnimy Młota. NIEDOCZEKANIE. Nazywamy ich WYKLĘTYMI bo ciągle próbujecie ich wykląć i kazać nam zapomnieć. NIEDOCZEKANIE. Mieliście na to 45 lat a teraz my piszemy o Młocie, Orliku, Łupaszce, Roju, Ogniu, Burym, Flamem, Warszycu, Zaporze, Brygadzie Świętokrzyskiej, V i VI Brygadzie Wileńskiej itd. Cześć i chwała BOHATEROM.
gdyby polskojęzyczna władza nie zafundowała Polakom "pandemii" i milionów imigrantów, to chętnie bym przyszedł, a tak będę ten dzień obchodził sam, bo wyznaję zasadę z "dzikiego zachodu": jedziesz z bandytami, wisisz z bandytami ps: TYLKO Grzegorz Braun i Konfederacja Korony Polskiej jest ostatnim ratunkiem dla mojej Ojczyzny
Zabijali braci Polaków. Co roku będę pisała, że strzelali do mojego taty ale Pan Bóg go uchronił przed kulami bandytów. A mama jeszcze bardzo długo przechowywała płaszcz taty podziurawiony kulami. To mój tata był bohaterem.
Do Corka boohatera 2026-02-24 20:45:41 1. Polaków owszem zabijali, mordując ich dziesiątkami tysięcy w UB-ckich i NKWD-owskich i KBW-owskich katowniach w lasach i bagnach. I nie uważali bynajmniej Polaków za braci. Nie uważali za braci ani bohaterów wojennych np Fieldorfa, Pileckiego i tysiące innych. Wprowadzeni na bagnetach i przez kilka lat utrzymywani na stołkach ich siłami, do czasu zniszczenia patriotów. 2. Kim, był twój tata po wojnie? Kto do niego strzelał i kiedy? W jakim muzeum komunizmu znajduje się ten płaszcz podziurawiony kulami? 3. Masz prawo do swoich bohaterów, a nawet boohaterów. Tak jak p. redaktor ze znanej telewizji ma prawo uważać za boohatera swojego teścia. Nie wstydźcie się, świętujcie, świętowaliście 45 lat, a nam nie dawano świętować. Nawet dziś nie wiemy gdzie pochowano naszych, Młota, Orlika itd. Żaden z twoich boohaterów nie puścił pary z gęby. Tak kochacie braci Polaków. Młota w ramach miłości braterskiej wykopano - bo chyba nie zginął z rąk oprawców i zakopano byle gdzie, na śmietniku, lub pod płotem. 4. 45 lat opluwania bohaterów wam nie wystarczyło. Próbujcie dalej, ale nie macie argumentów tylko opowieści o przestrzelonym płaszczu boohatera.