Reklama

Stwórzmy dobre plemię - najnowszy felieton Marioli Zaczyńskiej

Zawsze przy okazji świąt widać poziom społeczeństwa. Poziom w rozumieniu klasy, umiejętności konwersacji, stylu reagowania na różne wydarzenia. To czuła i wrażliwa przesłanka, choć nie bywa badana jak „świąteczny koszyk” produktów, czyli co ile kosztuje lub jak się zmienia w zależności od gustu poszczególnych pokoleń. A szkoda. Bo może po takich badaniach zaczęlibyśmy wyciągać wnioski.

Rządy PiS podzieliły społeczeństwo. Pamiętacie, jak bardzo były skłócone rodziny? Dzieci przestawały rozmawiać z rodzicami, bracia ze sobą, sąsiedzi zamykali przed innymi drzwi. Bo nagle „porządni” dotąd ludzie przestali być przyzwoici. Zaczęli gardzić słabszymi, odmawiali innym prawa do życia według własnych preferencji i upodobań. „Warto być przyzwoitym” – nawoływali ci, którzy widzieli rozlewające się zło i patologię.

Reklama

Jak dużo potrzeba czasu, by po tak destrukcyjnych dla kraju i społeczeństwa rządach wrócić do wartości, do rozmów z szacunkiem, do chęci słuchania i współpracowania? Na pewno trwa to dłużej niż proces w odwrotną stronę. Bo skrzywdzić, obrazić i wykluczyć można w mgnieniu oka, ale w naprawę tego trzeba już włożyć wysiłek. By kogoś utulić, szczerze przeprosić i nauczyć się słuchać, naprawdę trzeba mądrości i chęci. Potrzeba też ludzi, którzy na nowo uczą, jak to robić. Potrzeba innego języka debaty publicznej. I czynów.

Moja przyjaciółka bardzo źle znosiła rządy PiS (zresztą jak całe moje otoczenie). Złapała oddech, gdy wygrała koalicja 15 października (również jak całe moje otoczenie). Po pisowskiej czerni życia kolory wracały jednak wolno. Bo widać było, ile jeszcze pisowszczyzny siedzi w znajomych, w rodzinie, w sąsiadach. Ale znalazła piękny sposób na to, by przyspieszyć proces odnowy. Stworzyła „rodzinę z wyboru”.

Reklama

Rodzina z wyboru to przyjaciele myślący podobnie, wnoszący powiew nowości, dobrych odruchów i ciekawości świata. Przyjaciółka bardzo dba o to, aby wszyscy się regularnie spotykali. Jest wino, muzyka, śpiew i tańce. Celebracja życia i przyjaźni. Nawet ostatnia Wigilia odbyła się w rodzinie z wyboru. I dla wszystkich były to najlepsze święta od lat, a dla niektórych najlepsze święta w życiu.

Rodzina z wyboru przekształca się w piękną społeczność plemienną. Po kolejnych spotkaniach i wspominkach o przyjaciołach rozrasta się, bo ktoś zobaczył kogoś w smutku i postanowił go zaprosić do stołu. Rodzina z wyboru ma to do siebie, że ci, którzy nie pasują, zawsze znajdą grzeczną wymówkę, by nie dotrzeć na spotkanie. Jednak gdy zatęsknią, przyjdą bez zbędnych tłumaczeń.

Reklama

Warto być przyzwoitym, warto rozmawiać, warto współpracować. Warto być częścią dobrego plemienia. Wesołych Świąt!

Mariola Zaczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    czarno to widzę - niezalogowany 2026-04-03 12:20:22

    Niestety te podziały są nadal, a jeszcze się pogłębiają za przyczyną wybranego (?) na stanowisko prezydenta boksera i jego idola zza oceanu. Jeden ma zapędy na to, by być królem Polski (władcą już go Macierewicz ogłosił), a drugi - porównany przez swoich lizydupów do Jezusa - robi wszystko, żeby przy pomocy Nawrockiego i Orbana rozwalić od środka UE, rozwalić NATO. Generał broni Keith Kellogg, stwierdził, że USA mogłyby utworzyć alternatywny dla NATO sojusz obronny. Mógłby powstać alternatywny blok, który objąłby kraje gotowe do bardziej aktywnej roli militarnej, w tym Polskę. Wszystko dlatego, że inne kraje nie chcą włączyć się w wojnę w Iranie. I tu powstaje pytanie: czy Nawrocki obiecał Trumpowi, że Polska włączy się w tę wojnę, czy po to latał za nasze podatki do USA, żeby to z nim ustalić? Czy po to wzywał za plecami szefa MON generałów na dywanik? Czy dlatego w pałacu nie ma flagi UE, a stoi flaga USA?Trump za wszelką cenę chce rozwalić szczególnie Unie Europejską, by móc rozgrywać pojedyncze państwa. Rozwalenie NATO jest do tego środkiem. Polska w tym nowym sojuszu miałaby słabe karty przetargowe i w zasadzie nie miałaby głosu. W razie sprzeciwu, Trump by Polskę też porzucił. Wniosek: dbać o NATO, nawet bez USA i o Unię Europejską. Inne postępowanie to zdrada. Być może do niej przygotowuje się Nawrocki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Pomyśl trochę - niezalogowany 2026-04-03 14:03:47

    "Wniosek: dbać o NATO, nawet bez USA i o Unię Europejską. Inne postępowanie to zdrada. Być może do niej przygotowuje się Nawrocki." Zdrada, to dbanie o wszystko i wszystkich, tylko nie o Polskę i Polaków, a to dewizą obecnej władzy. Pomyśl trochę zanim zabierzesz głos.

    • Zgłoś wpis
  • TYLKO GRZEGORZ BRAUN !!! - niezalogowany 2026-04-03 14:28:42

    z bandą czworga (PiS-PO- PSL- Lewi i satelity) czyli z wrogami Polski sie nie dyskutuje, za duzo szkód narobili (plandemia, migracje, wojna, prowokowanie do wydatków wojennych, zadłużanie...) czas po sąd to towarzystwo!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości