Na Unitów Podlaskich ludzie mają dość „szeryfa”. Zaczynają się organizować, myślą nawet o pozwie zbiorowym. Bo do tej pory szeryf czuł się bezkarny. Kim jest szeryf? To on czy ona? Jest jeden czy jest ich kilku?
Szeryf zadaje sobie sporo trudu, by dokuczyć. Choć w jego mniemaniu niewykluczone, że stara się wychowywać. Uczyć krnąbrnych współmieszkańców, jak powinni parkować.
– A jeśli jeszcze zobaczy obcą rejestrację, a nie WS, dostaje amoku – opowiada siedlczanka. – Bo jak jakieś WSI lub WWL może na jego osiedlu parkować?
Nasza czytelniczka jest mamą dwójki małych dzieci. Siedlczanka z krwi i kości, ale jeździ na „obcych blachach”. Od długiego czasu jest nękana w wyjątkowo nieprzyjemny sposób. Ktoś obrzuca jej auto jajkami, zasypuje śmieciami, oblewa jakąś cieczą, a nawet przebija opony.

– To już przybiera chore rozmiary. Prawdopodobnie chodzi o sposób parkowania – mówi czytelniczka. – Wracam z pracy bardzo późno, po godzinie 23. Unitów jest już zapełniona, obok jest jakiś remont, nie ma przejazdu, więc znalezienie o tej porze miejsca do zaparkowania graniczy z cudem. W dodatku staram się zaparkować jak najbliżej bloku, bo rano odwożę małe dzieci do przedszkola. Jeśli ktoś śledzi, jak i gdzie parkuję, to powinien o tym wiedzieć.
Czytelniczka stawia auto w pobliżu wjazdu do wiaty śmietnikowej. Nie zastawia wjazdu, czasem najedzie kołem na trawnik, by nie utrudnić innym kierowcom przejazdu.
– Gdy zgłosiłam te ataki na policję, funkcjonariusze powiedzieli mi, że nie łamię przepisów. Więc te złośliwości to po prostu czyjeś widzimisię.
Ostatnio jednak czara goryczy się przelała. Gdy kolejny raz o poranku zobaczyła szybę pobrudzoną rozbitymi jajkami, zamieściła post w mediach społecznościowych. Pokazała kilka zdjęć dokumentujących skalę prześladowań. Nie ukrywała, że bardzo to przeżywa, a jej dzieci już reagują płaczem, boją się tych przejawów agresji. Okazało się wówczas, że nie tylko ona pada ofiarą samozwańczego szeryfa. Kilka osób, głównie kobiety oraz właściciele aut z niesiedlecką rejestracją, też doświadczyło tego typu prześladowań.
„Ja znalazłam zużyte pampersy na masce”, „Ktoś wyrzucił na auto stertę śmieci” – opisywali internauci. „Widziałam pana, który szarpał za klamki, sprawdzał, które auto nie jest zamknięte. A potem ktoś w środku znalazł śmieci wywalone z kubła”.
Pod postem wywiązała się dyskusja. Co znamienne, zaczęły się pojawiać wpisy z anonimowych kont, hejtujące czytelniczkę. „Widocznie źle parkujesz”. „Ale nic cię to nie nauczyło, nadal parkujesz na trawniku”. „A ty nadal parkujesz w tym miejscu”. „A dobrze ci tak, bo źle parkujesz”. Najwyraźniej aspekt wychowawczy nadal brał górę.
Czy wiadomo kim jest ten szeryf wychowujący sąsiadów „na obcych numerach rejestracyjnych”? Czytelniczka ma pewne podejrzenia.
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu "TS" nr 50 (KUP TERAZ)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale o co ten raban. Nie od dzis wiadomo ze większosc miszczów na WS i WSI to beznadziejni kierowcy. Jeżdza jak chca, parkuja jak chca.
Ehh... Ci wyborcy Brauna, swojego politycznego mesjasza. Świat jest dla ludzi, tak samo jak i Siedlce.
kanał, weź idź po doktora, albo do swoich wyborców z ukro polińskich partii peło-pisu
canaowi gul staje, że Grzegorz Braun ma juz trzecie miejsce wg najbardziej wiarygodnej sondażowni (co najmniej się myli) czyli Ogólnopolskiej Grupy Badawczej
Jestem mieszkańcem tej ulicy. I widzę jak owa poszkodowana parkuje i się wcale nie dziwię że ją jakami obrzucają. Może poszkodowana zacznie parkować jak przystało w cywilizowanym świecie i przestanie niszczyć zieleń i trawniki, których i tak jest coraz mniej. Pozdrawiam
Ów Pani z artykułu notorycznie parkuje na zakręcie i utrudnia widoczność wyjazdu, wyjeżdża tam kilkadziesiąt aut dzienie nie dziwię się że ktoś już ma dość, tam I tak jest słaba widoczność przez auta zaparkowane na niepodległości wzdłuż drogi, o wypadek nie trudno, robi to z wygody by mieć bliżej do domu, ja nie jednokrotnie zostawiam auto na parkingu pod św Teresa i się przejdę kawałek. Tak w ogóle to chodzi o ulicę Niepodległości, co do remontu jest on od 2 tyg a Pani parkuje tam już od dłuższego czasu.
Owa pani... Ów pan... Owo dziecko.
Ale wy macie w tej dziurze problemy. Serio? Siedlczanka z krwi i kości - od ilu pokoleń?
Siedlczanka z krwi i kości i nie ubliżając nikomu ile jest takich siedlczan i siedlczanek urodzonych w Siedlcach tylko z tego powodu,że w miejscu zamieszkania jego rodziców nie było izby porodowej ale tacy po wprowadzeniu się później do miasta nie potrafią uszanować min.zieleni a u siebie na posesjach dbają o zieleń ale w mieście to o takie tereny nie trzeba już dbać bo jak wiadomo na weekend jedzie w rodzinne strony i cieszy się zielenią jaką ma na swojej posesji.Może tak warto nauczyć się dbać nie tylko o zieleń na swojej posesji ale i tą gdzie się zamieszkuje.
Jakie znaczenie ma to, że jest SIEDLCZANKĄ? Chyba chodzi o to by właściwie parkować. Ludzie umiecie się tyko dzielić na my i wy?
Nie tylko na Unitów Podlaskich. Jakiś czas temu podobne sytuację miały miejsce na ul. Podlaskiej lecz jeszcze nie w takiej skali. Poprzebiajne opony, wybite szyby, porysowana karoseria... Sprawcą jak zwykle nieuchwytny a nadal się to dzieje...
Kilka ukrytych kamer w samochodzie działających w czasie postoju, jest sprawca, jest dowód niszczenia mienia ruchomego o np. znacznej wartości. Ręczę że "rączy szeryf" się zawinie w szybkim tempie. Potem ustalenie tożsamości owegoż, bez problemu, bo odpuścić na tym etapie to jakby nie zrobić nic, dać ciche przyzwolenie na przeniesienie zapędów w inne miejsce szeryfowania, i... witaj Starowiejsko 66, itd. Zgłoszenie, a dalej to już problem PR, pozew cywilny, odszkodowanie. Jak wszyscy wiedzą strata kasy boli takich najbardziej. Można jeszcze dorzucić uszczerbek na zdrowiu własnym a tym bardziej dzieci zestresowanych, płaczących, przestraszonych... no "szeryfek/szeryfka" nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji własnych czynów. Każdy adwokat chętnie łyknie taką sprawę, z wejścia do wygrania przecież.
Drogi panie, za szybko byś chciał, za dużo się na oglądałeś filmów. Popytaj ludzi ile lat w Siedlcach w sądach zajmują takie sprawy, zniszczenia mienia o znacznej wartości tu też nie ma, dobry obrońca to ogarnie od razu. A jeśli sprawca ma dokumentację i równocześnie w kontrze pozwie źle parkujące osoby, to sprawa się rozmydli i będzie trwała i trwała... weź też pod uwagę że możesz trafić na człowieka z żółtymi papierami i cyk, pozamiatane.
Drogi Franzu czy jak ci tam, przeczytaj jeszcze raz z uwagą artykuł, a potem jeszcze raz i jeszcze raz az do skutku, jeśli skutek w postaci zrozumienia tekstu w ogóle nastąpi. Poza tym zależy jaki samochód, i kto każe ci się sądzić w Siedlcach, jeśli jeszcze jakieś tam papiery kolorowe, jak to nazywasz, to nie pozamiatane tylko ułatwione w wiadomym kierunku odosobnienia, tym lepiej, więc nie twórz swoich teorii pseudo prawniczych i nie rób ludziom wody z mózgu. Niech się ludzie zaczną bronić przed tym podobnymi bo jak nie to będzie tylko gorzej. Idź siać swój ferment gdzie indziej. Powodzenia.
"Na jednego mieszkańca jeden szeryf przypadał, Jeden szeryf na jednego mieszkańca." W ogóle warto przypomnieć sobie tę balladę Wojciecha Młynarskiego (https://www.youtube.com/watch?v=e1iqp5jamqM) i DOBRZE PRZEMYŚLEĆ JEJ SŁOWA, bo odnoszą się one do WIELU aspektów naszego wspólnotowego życia, nie tylko do patologicznego lokalizmu.
Przyciac goscia i odrazu mu wyplacic na miejscu albo zainteresowac sie jego samochodem
Nauczcie się parkować a wtedy będziecie spokojni
Niedawno na Skrzyneckiego też gościu przerysował na całej ulicy wszystkim autom stojącym całe boki chyba 9 aut od przodu do tyłu miało rysy szedł i każdy po kolei rysował.
Niedawno na Skrzyneckiego też gościu przerysował na całej ulicy wszystkim autom stojącym całe boki chyba 9 aut od przodu do tyłu miało rysy szedł i każdy po kolei rysował.
Ciekawe, w jaki sposób ta Pani "zamieściła post w mediach społecznościowych" ??? Jak to można zrobić i gdzie są te media ? Post jest od przestrzegania a nie od zamieszczania. Zwykle z postami mamy do czynienia w piątek zwykły a nawet wielki.
Może ten szeryf nie wie, że teraz nie trzeba zmieniać tablic po zakupie pojazdu.
Za dużo agresji, zdumiewa mnie ilość komentarzy popierających takie paskudne postępowanie. Tchórzostwo podszyte przekonaniem, ze się wypełnia jakąś misję, zmusza do prawidłowego parkowania, wychowuje innych samemu zachowując się jak wandal itp. Ten "zorro" powinien mieć świadomość, ze robi coś niedozwolonego, prześladuje innych, niszczy mienie ( kobieta z przedszkolakami obiekt agresji, fe panie X). Obstawiam, ze to facet, emeryt. U mnie na osiedlu był podobny "zaangażowany" , znudzony. Ten zasypywał policję zdjęciami pojazdów parkujących nieprawidłowo ( a chwilowo) pod paczkomatem. Spotkamy się w kościele parafialnym i wymienimy znak pokoju?
Niespełna dwa tygodnie temu również miałem okazję zaznać gościnności tego jegomościa. Ul. Podlaska, auto na warszawskich blachach po weekendzie okazało sie że zostały przebite dwie tyle opony, z jednej strony 6 dziur z drugiej 4. Nie wiem czy komuś wandalizm sprawia przyjemność ale jedno jest pewne. Jeszcze kiedyś trafi kosa na kamień... Dla jego szczęścia oby to policja pierwsza wpadła na trop...
Nie rozumiem osób popierających takie zachowanie. Sprawa nie dotyczy tylko jednej Pani. Za wycieraczki wkładane są kartki informujące o tym że w tym konkretnym miejscu ,, parkuje ktoś inny,, następnie wyłamuje się wycieraczki itp.... To sie dzieje na Unitów Podlaskich, na miejscach parkingowych , nawet nie na trawnikach
NO i git porządek musi być. Niektórzy parkują jak na wsi na podwórku gdzie im pasuje. Zapraszam Pana na Nowy Świat. Oby jaj wystarczyło na te auta. Szacun dla Pana.
śmiać mi się chcę z tego małomiasteczkowego myślenia. Siedlczanka z krwi i kości nie zmieniła tablic czy tam "blach", dalej ma obce. SERIO?
Ludzie to mają problemy. Nie wiecie że od jakiegoś czasu nie trzeba zmieniać tablic rejestracyjnych podczas przerejestrowania auta? Ale skoro ktoś patrzy tylko na literki na tablicy rejestracyjnej, widocznie sam ma jakiś kompleks na tym punkcie. Kobieta źle parkuje? Uwiera Cię to? Jak musisz zrób zdjęcie, wyślij gdzie trzeba. Dostanie raz, drugi mandat i może się nauczy. Nie rób z siebie przysłowiowego wieśniaka.
Siedlczanka z dziada pradziada. No jest się czym chwalić hehe
Stwierdza fakt, hehehe, bo dlaczego nie, hehehe, ja tez podkreślam, że jestem Siedlczaninem od pokoleń, hehehe. I cóż hehehe? Mało nas, hehehe. To poczucie przywiązania do miejsca, tradycji, historii, rodziny, minionych pokoleń, hehehe. Nie rozumiesz? Nie dziwię się, hehehe.
A może Policja lub SM pojadą kilka razy dziennie i sprawdzą przepisów parkowanie. Myślę, że jak kierowcy zaczną przestrzegać przepisów, to wtedy ten "szeryf" się uspokoi. A tak na serio, to nie wierzę w żadną interwencję służb, oni zawsze mają wzrok skierowany w drugą stronę. Parkowanie na mieście to istny trzeci świat, każdy parkuję jak chce i gdzie chce. Na CHODNIKU przy Armii Krajowej na przeciwko więzienia cały czas stoją samochody chociaż żaden nie ma prawa tam stać. Przy tej samej ulicy przy lumpeksie przy rondzie na chodniku stoi cały czas kilka samochodów i to w dwóch rzędach! Raz widziałem tam 6! Oczywiście wszystkie wyjechały po przejściu dla pieszych! Tak jest na każdej ulicy w mieście! Ciekawe, ile mandatów rocznie za takie łamanie przepisów służby wystawiają? Podejrzewam, że wcale, a jazda wzdłuż po chodniku to mandat minimum 1500 zł. Czemu policja nie widzi tego wszystkiego? I ostatnie - kilka tygodni temu na ul. Hozera kierowca zaparkował zajmując CAŁY CHIDNIK, nie zostawił nawet 10 cm, na murku siedziała kobieta i płakała! bo nie mogła przejść a miała problem z zejściem z krawężnika i bała się iść ulicą. Urodziła się w 1936 r i przeżyła Powstanie warszawskie, ale mówiła, że wtedy mniej się bała jak dzisiaj chodząc po chodnikach. Kierowcy, służby-pomyślcie o takich ludziach! O ludziach na kulach, z wózkami dziecięcymi, o 8 latach idących do szkoły.
Straż Miejska interweniuje po wezwaniu.
"Czasami wjadę kołem na trawnik" oraz "Parkuję jak najbliżej wejścia, bo mam małe dzieci". I wszystko jasne. Madka Polka rozjeżdża zieleń za utrzymanie której mieszkańcy płacą w czynszu, bo jej się nie chce przejść 100 metrów. Wprowadzić znak Strefa ruchu w której parkowanie dozwolone jest tylko w wyznaczonych miejscach. Wyznaczyć te miejsca i cała reszta leci na odholowanie. I będzie ład i porządek Boży!
(...) w Siedlcach nie brakowało nigdy. Ale rodowita Siedlczanka z krwi i kości na Unitów Podlaskich to przepraszam że zapytam z jakiej okolicznej wsi pochodzi?
Gdyby w Siedlcach działały drogówka i Straż Miejska, może taka anarchia parkowania miejsca by nie miała. Na Piłsudskiego różne auta regularnie parkują w poprzek obrębie przystanku, zostawiając 40 cm chodnika. Szkoda, że tam szeryfa nie ma...
Ale o co ten raban. Nie od dzis wiadomo ze większosc miszczów na WS i WSI to beznadziejni kierowcy. Jeżdza jak chca, parkuja jak chca.
Ehh... Ci wyborcy Brauna, swojego politycznego mesjasza. Świat jest dla ludzi, tak samo jak i Siedlce.
kanał, weź idź po doktora, albo do swoich wyborców z ukro polińskich partii peło-pisu