To propozycja dla wszystkich, którzy mają 18 lat i więcej i zamieszkują w naszym mieście co najmniej dwa miesiące. Zostały ostatnie miejsca na bezpłatne warsztaty psychologiczne!
Jeśli szukasz wsparcia w zrozumieniu i poprawie stanu psychicznego i chcesz poznać techniki radzenia sobie ze stresem, koniecznie zgłoś się na bezpłatne warsztaty dotyczące zdrowia psychicznego. Będą one prowadzone w ramach projektu "Przeprowadzenie warsztatów i szkoleń związanych z promocją zdrowia psychicznego i profilaktyką zaburzeń psychicznych"! Projekt dofinansowany z budżetu Województwa Mazowieckiego w ramach inicjatywy „Mazowsze dla Zdrowia Psychicznego 2025".
Dlaczego warto?
Zgłoś się już teraz, jeśli:
Warsztaty i szkolenia będą się odbywać w dogodnych terminach w sierpniu i wrześniu na terenie Urzędu Miasta w Siedlcach.
Możesz się zgłosić wypełniając formularz https://forms.cloud.microsoft/e/SSMGredUXn oraz dzwoniąc pod nr telefonu: 504 128 144.
Zgłoś się już dziś Liczba miejsc jest ograniczona!!! Pierwsza grupa zaczyna już 5 sierpnia!!!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystko by powstrzymać zaprzysiężenie Nawrockiego? „Poinformowano mnie, że po to zostałam posłanką” Dostawałam informacje, że po to zostałam posłanką, żeby w tym momencie zrobić wszystko i powstrzymać marszałka przed zwołaniem Zgromadzenia Narodowego - oznajmiła w telewizji poseł Polski 2050 Barbara Oliwiecka. W piątek marszałek Sejmu Szymon Hołownia potwierdził odniesienia medialne, mówiące o tym, że naciskano na niego, by wziął udział w zamachu stanu. - "Wielokrotnie proponowano, czy sugerowano mi, czy byłbym gotowy przeprowadzić zamach stanu" - powiedział na antenie Polsat News. Jak dodał, sugestie te dotyczyły zablokowania lub opóźnienia ceremonii złożenia przysięgi przez nowo wybranego prezydenta. Marszałek podkreślił, że stanowczo odrzucił te propozycje. - "Ale zamachu stanu się ze mną nie zrobi. Jako marszałek Sejmu jestem zobowiązany uszanować wolę większości wyborców" – stwierdził Hołownia. Okazuje się, że nie tylko on był poddawany takim naciskom. Mówiła o tym - na antenie tej samej stacji - poseł z ugrupowania Hołowni, Polski 2050 Barbara Oliwiecka. "Do mnie do biura poselskiego, na moim messengerze, na moich social mediach miałam mnóstwo takich informacji - "trzeba zrobić wszystko, zróbcie wszystko, żeby nie doszło do Zgromadzenia Narodowego, żeby nie doszło do zaprzysiężenia". Ja osobiście dostawałam informacje - uwaga - że po to zostałam posłanką, żeby w tym momencie zrobić wszystko i powstrzymać marszałka" – powiedziała, dodając, iż nie musi przedstawiać nazwisk osób, nakłaniających ją do tego. Na wypowiedź Oliwieckiej zareagowała poseł Lewicy Karolina Zioło-Pużuk. Polityk stwierdziła, iż poseł Polski 2050 faktycznie nie musi mówić o tym, kto ją do zamachu stanu namawiał i nie musi robić też tego marszałek Hołownia. - Ale jest zobowiązany tę informację przedstawić w prokuraturze - oznajmiła. Obecny w studio poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Kosztowniak powiedział z kolei, iż Szymon Hołownia "dzisiaj powinien, najszybciej jak się tylko da, udać się do prokuratury" i wskazać namawiające go do zamachu stanu osoby. "Kiepsko przed pięćdziesiątką mieć świadomość tego, że kiedyś w przyszłości będę miał Trybunał Stanu i mogę posiedzieć kilkanaście albo kilkadziesiąt lat w więzieniu" – stwierdził.
Jest i pierwszy klient warsztatów
tuski to niepolacy i mafia. bardzo się boją K.Nawrockiego. Super, że on wygrał-chłop ma jaja.
Całą lewicę wysłać na warsztaty.
Wszystko by powstrzymać zaprzysiężenie Nawrockiego? „Poinformowano mnie, że po to zostałam posłanką” Dostawałam informacje, że po to zostałam posłanką, żeby w tym momencie zrobić wszystko i powstrzymać marszałka przed zwołaniem Zgromadzenia Narodowego - oznajmiła w telewizji poseł Polski 2050 Barbara Oliwiecka. W piątek marszałek Sejmu Szymon Hołownia potwierdził odniesienia medialne, mówiące o tym, że naciskano na niego, by wziął udział w zamachu stanu. - "Wielokrotnie proponowano, czy sugerowano mi, czy byłbym gotowy przeprowadzić zamach stanu" - powiedział na antenie Polsat News. Jak dodał, sugestie te dotyczyły zablokowania lub opóźnienia ceremonii złożenia przysięgi przez nowo wybranego prezydenta. Marszałek podkreślił, że stanowczo odrzucił te propozycje. - "Ale zamachu stanu się ze mną nie zrobi. Jako marszałek Sejmu jestem zobowiązany uszanować wolę większości wyborców" – stwierdził Hołownia. Okazuje się, że nie tylko on był poddawany takim naciskom. Mówiła o tym - na antenie tej samej stacji - poseł z ugrupowania Hołowni, Polski 2050 Barbara Oliwiecka. "Do mnie do biura poselskiego, na moim messengerze, na moich social mediach miałam mnóstwo takich informacji - "trzeba zrobić wszystko, zróbcie wszystko, żeby nie doszło do Zgromadzenia Narodowego, żeby nie doszło do zaprzysiężenia". Ja osobiście dostawałam informacje - uwaga - że po to zostałam posłanką, żeby w tym momencie zrobić wszystko i powstrzymać marszałka" – powiedziała, dodając, iż nie musi przedstawiać nazwisk osób, nakłaniających ją do tego. Na wypowiedź Oliwieckiej zareagowała poseł Lewicy Karolina Zioło-Pużuk. Polityk stwierdziła, iż poseł Polski 2050 faktycznie nie musi mówić o tym, kto ją do zamachu stanu namawiał i nie musi robić też tego marszałek Hołownia. - Ale jest zobowiązany tę informację przedstawić w prokuraturze - oznajmiła. Obecny w studio poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Kosztowniak powiedział z kolei, iż Szymon Hołownia "dzisiaj powinien, najszybciej jak się tylko da, udać się do prokuratury" i wskazać namawiające go do zamachu stanu osoby. "Kiepsko przed pięćdziesiątką mieć świadomość tego, że kiedyś w przyszłości będę miał Trybunał Stanu i mogę posiedzieć kilkanaście albo kilkadziesiąt lat w więzieniu" – stwierdził.
Jest i pierwszy klient warsztatów
tuski to niepolacy i mafia. bardzo się boją K.Nawrockiego. Super, że on wygrał-chłop ma jaja.