Siedlecka Prokuratura Okręgowa przestawiła zarzuty Małgorzacie G. żonie byłego radnego powiatu i jego szwagrowi. Obydwoje znaleźli się w areszcie. Natomiast Marek G., były radny, ukrywa się przed organami ścigania – twierdzi prokuratura.
Na początku roku do Prokuratury Rejonowej w Siedlcach zaczęły płynąć zawiadomienia od rolników, którzy sprzedawali zboże firmie z Łosic, ale nie otrzymywali zapłaty. Wszczęto śledztwo. Rolnicy zgłaszali się także do prokuratury w Garwolinie i jednostek policji w powiecie siemiatyckim oraz na Lubelszczyźnie. Skala zjawiska była tak duża, że w czerwcu sprawą zajęła się siedlecka Prokuratura Okręgowa.
- Małgorzata G. i Dawid Sz. na polecenie prokuratora zostali zatrzymani i doprowadzeni do prokuratury, gdzie postawiono im zarzuty – mówi Krystyna Gołąbek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec obojga podejrzanych tymczasowe aresztowanie (na trzy miesiące).
- Dotychczas nie zdołano zatrzymać i wykonać czynności z udziałem Marka G., który ukrywa się przed organami ścigania, co w najbliższym czasie może skutkować wystąpieniem do sądu o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania. Gdy sąd wyda postanowienie, będzie możliwe poszukiwanie podejrzanego listem gończym – dodaje Krystyna Gołąbek.
Marek G., jego żona i szwagier są podejrzani o dokonanie oszustw na prawie 6,4 mln zł. Mieli skupować zboże, produkty rolne i inne towary choć wiedzieli, że są niewypłacalni.
Oszustw mieliby dokonywać działając w spółce „Agriteam” z Łosic, której prezesem jest Małgorzata G. oraz „Agro- Skup” zarejestrowanej na jej szwagra, Dawida Sz.
- Liczba pokrzywdzonych osób fizycznych i podmiotów gospodarczych wynosi obecnie ponad 120, przy czym nie jest to katalog zamknięty – wyjaśnia Krystyna Gołąbek.
Małgorzata G., Dawid Sz. i Marek G. mieli skupować zboże (nie płacąc za nie) od lipca ubiegłego roku do połowy czerwca 2023 r., choć już od kwietnia 2023 siedlecka Prokuratura Rejonowa prowadziła śledztwo w sprawie oszustw. Zboże i inne towary były skupywane nie tylko od rolników z Łosic, ale także z wielu miejscowości w Polsce. Marek G. miał też sprowadzić w ubiegłym roku do Polski ponad 500 ton ukraińskiego rzepaku. Rolnicy z Ukrainy nie dostali zapłaty – ponad 1,6 mln zł.
Jak twierdzi prokuratura, trójka biznesmenów z powiatu łosickiego działała wspólnie i w porozumieniu oraz w ramach ustalonego podziału ról.
- Działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu. Mieli świadomość sytuacji finansowej firm „Agro-Skup” oraz „Agriteam”, ale kupowali różnego rodzaju produkty rolne i inne towary, choć nie mieli pieniędzy na regulowanie zobowiązań. Tym postępowaniem doprowadzili liczne podmioty i osoby fizyczne do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę prawie 6,4 mln zł – wyjaśnia Krystyna Gołąbek.
O wszczętym przez Prokuraturę Rejonową śledztwie i poszkodowanych rolnikach pisaliśmy w tekście "Skupili zboże, ale nie płacą"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze