Archiwum Państwowe w Siedlcach zaprasza 9 czerwca o godz. 11 na otwarcie wystawy „Siedlecki węzeł kolejowy”. Ekspozycja została przygotowana z okazji 160-lecia kolei w Siedlcach, 200-lecia pierwszego pasażerskiego przejazdu koleją na świecie oraz 100-lecia powstania Polskich Kolei Państwowych.

Na szesnastu planszach przedstawiono historię siedleckiej kolei od przyjazdu pierwszego pociągu w 1866 roku do końca II wojny światowej. Zwiedzający będą mogli zobaczyć również archiwalne dokumenty, fotografie, odznaczenia oraz kolejowe pamiątki z XIX i XX wieku. Autorem scenariusza wystawy jest dr Rafał Dmowski, dyrektor Archiwum Uniwersytetu w Siedlcach.
Prezentowane dokumenty pochodzą z zasobów Archiwum Państwowego w Siedlcach, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Biblioteki Narodowej Polona, Stacji Muzeum, Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sokołowie Podlaskim oraz zbiorów prywatnych Adama Krzeskiego, Artura Soszyńskiego, Rafała Dmowskiego i Michała Jerzego Chromińskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jedna z najciekawszych obserwacji INŻYNJIERYJNYCH wydarzyła się na ostatnich dniach. Podnoszenie dosłownie "PRAWIE" całej konstrukcji nad torami tuż przy wiadukcie na ulicy Partyzanów. Konstrukcje trzeba było podnieść, dosłownie przenieść chyba z 80 metrów i to dosłownie nad TRAKCJAMI kolejowymi. Wszystkim inżynierom wielkie "cheap baus" (czyt. czapki z głów). Jaka maszyna to podniosła? To też ciekawy element dyskusji włącznie z jej transportem... A wszystko po co? By zrobić ścieżkę dla rowerzystów. Wbrew pozorom to była jedna z największych operacji inżynieryjnych w Siedlcach.
Likwidacja linii do Małkinii
Już tego żałują i odbudowują linię kolejową do Sokołowa. A potem do Małkinii po drodze z płyt betonowych. Po danej linii kolejowej śmigają auta.
A mnie kładki nad torami w rejonie dworca PKP żal. Szkoda, ze nie było pomysłu, środków finansowych aby ją jakoś zachować, chociaż we fragmencie. Stała od początku XX wieku. Mam osobiste wspomnienia a jako mały chłopak w latach 60-tych wraz z koleżkami wybieraliśmy się z drugiego końca miasta na rowerkach "Bobo" aby z góry obserwować parowozy i wbiegać w kłęby dymu i pary. Oczywiście w tajemnicy przed rodzicami.
zmarnowana szansa odbudowy dworca w przedwojennym kształcie, powstał klocek, i jeszcze te okna inne niż w projekcie, masakra, ale jakie "miasto", taki dworzec.
Jedna z najciekawszych obserwacji INŻYNJIERYJNYCH wydarzyła się na ostatnich dniach. Podnoszenie dosłownie "PRAWIE" całej konstrukcji nad torami tuż przy wiadukcie na ulicy Partyzanów. Konstrukcje trzeba było podnieść, dosłownie przenieść chyba z 80 metrów i to dosłownie nad TRAKCJAMI kolejowymi. Wszystkim inżynierom wielkie "cheap baus" (czyt. czapki z głów). Jaka maszyna to podniosła? To też ciekawy element dyskusji włącznie z jej transportem... A wszystko po co? By zrobić ścieżkę dla rowerzystów. Wbrew pozorom to była jedna z największych operacji inżynieryjnych w Siedlcach.
Likwidacja linii do Małkinii
Już tego żałują i odbudowują linię kolejową do Sokołowa. A potem do Małkinii po drodze z płyt betonowych. Po danej linii kolejowej śmigają auta.