Reklama

Doktor Karol Wilk współtworzył historie siedleckiej medycyny. Zostanie upamiętniony tablicą

Na ścianie siedleckiego hospicjum zostanie odsłonięta tablica pamiątkowa poświęcona dr Karolowi Wilkowi. Ostatnich 12 lat życia poświęcił na opiekę nad pacjentami z ZOL i hospicjum. A przez 60 lat współtworzył historię siedleckiej medycyny.

– Pracował w czasach, które dziś trudno sobie wyobrazić. Nie było wyboru miejsca pracy, były nakazy, konieczność łączenia wielu funkcji, a każda specjalizacja, każde doskonalenie umiejętności wiązało się z wielkim poświęceniem i trudem, zwłaszcza, gdy miało się już rodzinę – wspomina Hanna Wilk-Manowiec, córka Karola Wilka.

Ona poszła w ślady ojca. Jest ordynatorem oddziału kardiologicznego w szpitalu miejskim. Pacjenci ją uwielbiają. W 2023 roku została Kardiologiem Roku w Plebiscycie Hipokrates. Nie ukrywa, że etos pracy lekarza wyniosła z domu, obserwując ojca.

Reklama

Doktor Karol Wilk współtworzył historię siedleckiej medycyny. Pracował jako zastępca ordynatora oddziału chorób wewnętrznych, szef pogotowia ratunkowego, był lekarzem sądowym, przyjmował w przychodniach, był też kierownikiem wydziału zdrowia. A to tylko część jego ścieżki zawodowej.

– Najbardziej cenił sobie pracę kliniczną, pracę blisko pacjentów – mówi córka.

Doktor Wilk specjalizował się w nefrologii pod okiem wybitnego specjalisty profesora Orłowskiego. Gdy w 1973 roku w Siedlcach otwarto stację dializ (pierwsza utworzona w szpitalu powiatowym, a nie w dużym ośrodku, i szesnasta w kraju), został jej kierownikiem. To było „oczko w głowie” doktora. Poświęcił wiele lat nauki, by przygotować się do tego momentu.

Reklama

– Nie było internetu, nie było kursów online, na każde szkolenie trzeba było dojechać. Wstawać rano, wsiąść w pociąg do Warszawy z przesiadką w Mrozach, czasem pomieszkiwać w hotelu dla lekarzy lub na stancji. W domu zostawała żona z dziećmi – wspomina Hanna Wilk-Manowiec.

Stację dializ była przełomowym wydarzeniem dla szpitala i pacjentów. Choć pierwsze dializy otrzewnowe doktor Wilk prowadził już w 1971 roku, na oddziale  wewnętrznym. Stacją kierował do 1980 roku, gdy został głównym orzecznikiem ZUS.

Reklama

Pracował w ZUS do emerytury, ale potrzeba kontaktu z pacjentami była tak duża, że prowadził jednocześnie poradnię nefrologiczną, przyjmował chorych w poradniach kardiologicznej i diabetologicznej, dyżurował na oddziale zakaźnym. A w wieku 70 lat, już na emeryturze, przyjął propozycję pracy w hospicjum, jako główny lekarz. Hospicjum powstało w budynku, w którym zaczynał pracę kliniczną.

– I znowu siedemdziesięcioletni pan brał teczuszkę, szedł na pociąg do Warszawy i jechał specjalizować się w medycynie paliatywnej. Ta potrzeba pracy z pacjentem była ogromna. Miał głód wiedzy i poczucie, że pacjent jest najważniejszy. Ważne by chory nie cierpiał bólu, był zaopiekowany, zachował godność w chorobie – mówi córka. – Z czułością wspominam to, że chętnie pytał nas, „młodych” lekarzy o nowinki. Sam doradzał, służył swym doświadczeniem, ale też z zainteresowaniem słuchał, co my mamy do powiedzenia.

Reklama

W hospicjum pracował do swojej śmierci, do 82 roku życia.

– Jakim był ojcem? Obecnym. Mimo ciężkiej pracy, znajdował czas, aby być przy nas w najważniejszych momentach. Nie pamiętam, by krzyczał czy wyładowywał emocje, których na pewno w jego pracy nie brakowało. Może zamykał to w sobie? Na obiad obierał ziemniaki, na święta rozgniatał orzechy, słuchał nas. Co niedziela wiózł nas do dziadków w odwiedziny. W medycynie nauczył mnie ważnej zasady: nie zawsze jest sukces, ale też brak sukcesu nie oznacza porażki.

Reklama

Doktor Karol Wilk nie prowadził prywatnej praktyki. Całe zawodowe życie skupił na niesieniu pomocy innym.

Odsłonięcie pamiątkowej tablicy odbędzie się 12 czerwca, podczas obchodów 25-lecia Hospicjum i ZOL.

MARIOLA ZACZYŃSKA

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ewa Dziewulska-Rokita - niezalogowany 2026-06-09 14:24:59

    Takim Go pamiętamy jak opisała córka,wiele lat mojej współpracy potwierdza, że był Lekarzem wrażliwym, bliskim drugiemu człowiekowi.Tablica upamiętniająca dr Karola Wilka jak najbardziej zasłużona!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości