Reklama

Dzikie hordy małych cwaniaków - przeczytaj najnowsze Szpilki Zaczyńskiej

No to która tabletka? Czerwona czy niebieska? Ta kluczowa kwestia z „Matriksa” to obraz Polski z dziś.

Przed takim dylematem stoją pisowscy wyborcy:  poznać prawdę o stanie kraju pod rządami PiS, czy żyć w ułudzie, że jest dobrze, choć wiele wskazuje na to, że nie jest?

C zerwone i niebieskie tabletki to nic innego, jak guziczki w pilocie do telewizora. Nie na darmo pisowcy chcą ustawić kolejność kanałów prawnymi  przepisami (!). Pierwsze mają być oczywiście media narodowe, zwane przez  wielu szczujnią. To ta tabletka, po której pisowski wyborca czuje się dobrze,  bo wydaje mu się, że żyje w krainie mlekiem i dobrocią płynącą, na płaskowyżu inflacji. Jeśli ją łyknie, nie będzie szukał innej. A jeśli nie będzie szukał, to  nie będzie wiedział, jak jest naprawdę, na przykład, że władza kłamie, szasta  publicznymi pieniędzmi, prokuratory nowej generacji upijają się w pracy i napastują seksualnie koleżanki, komendant główny policji demoluje komendę  granatnikiem, a minister edukacji daje „swoim” fundacjom miliony na kupno  willi.

Reklama

À propos ministra edukacji i jego milionów na wille dla organizacji bliskich  jego sercu. Socjolodzy zaczęli stawiać oczywiste pytania, czy pisowski wyborca  jest tak zdemoralizowany, że mu to nie przeszkadza, że nie reaguje, nie oburza  się? Ale ktoś przytomny zauważył: pisowski wyborca może nawet nie wiedzieć  o tej skandalicznej sprawie. Bo niby skąd? Media publiczne o tym nie mówią.

Wciśnięcie „nie tego” guzika w pilocie może być dla wyborcy PiS bolesne.  Nowa wiedza o stanie kraju, demoralizacji władzy czy skali biedy z pewnością może porządnego człowieka przybić. W tzw. szczujni prędzej usłyszy się  Czarnka, jak oskarża prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, że przeznacza miliony na finansowanie „band ulicznych” w stolicy, a już na pewno  nie usłyszy się Trzaskowskiego, który w odpowiedzi wymienia te dotowane  „dzikie bandy”: żłobki, PCK, Klub Inteligencji Katolickiej, Caritas czy Fundację  Czytam z Tobą.

Reklama

No cóż, dzikie przedszkolaki, szturmujące ulice Warszawy, mogłyby rozśmieszyć pisowski elektorat. A to niedobrze. Kiedyś kabaret był bronią. Ośmieszał władzę i dawał społeczeństwu siłę do buntu. Więc nie wolno pozwolić  ludziom śmiać się z władzy! Władzy trzeba czapkować, kłaniać się nisko i całować ją po bucikach za te wszystkie dotacje „plus”. Więc pisowcy stają na mównicy sejmowej nadęci, z uniesioną brodą i zmarszczonymi brwiami, grzmiąc  i unosząc pięści w geście: „To nam się należy, a wam wara”! Wszystko strasznie  serio. Żadne tam dzikie przedszkolaki, których boi się Czarnek. A już zwłaszcza  te oczytane, uświadamiane przez dotowaną przez Trzaskowskiego Fundację  Czytam z Tobą... Fuj! Małe cwaniaki!

Co też z takich wyrośnie...

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/09/2025 12:46
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości