Przeczytaj najnowsze Szpilki Zaczyńskiej!
Jarosław śpiący starzec Kaczyński ocknął się. I przemówił. Miny jego pisowskich żołnierzy - bezcenne! Zostali zdemaskowani na kłamstwie w sprawie Pegasusa.
Przebudzenie Jarosława jaskrawie pokazuje, w jakim miejscu jest teraz Polska. To kraj, w którym rządzący politycy kłamią narodowi w oczy. I nie ponoszą za to konsekwencji, bo ich jest prokuratura, ich sądy i większość w sejmie. No i ich jest potężne narzędzie do inwigilacji... Czy przyłapani na kłamstwie podadzą się do dymisji? Nie. Bo do tego trzeba honoru, przyzwoitości i przestrzegania elementarnych standardów demokracji. No chyba nie będziecie tego szukać u polityków PiS...
Polska to dziś kraj, w którym nacjonalizm nazywa się patriotyzmem. To kraj pozbawiony tolerancji, w którym - aż niewiarygodne - za kolorowe włosy można zostać pobitym! To kraj zabobonów, w którym szczepionki (!) nazywa się eksperymentem medycznym, a 5G zabija. To kraj, w którym miasta oddaje się uchwałami pod opiekę Matki Boskiej. Gdy cały świat odchodzi od węgla, Polska odchodzi od ekologii! To tu wycina się lasy i puszcze, to tu prowadzi się politykę nieopłacalności ekologicznej energii. Co pisowcy zrobili z energią wiatrową? A z fotowoltaiką? Już nie będzie opłacalna. Tak jak opalanie gazem, który miał wyprzeć węgiel.
Z postępowego, wolnego kraju pisowcy zrobili republikę bananową, w której szaleje biurokracja (urzędy się mnożą, by pomieścić gdzieś towarzystwo pazerne na państwowe pieniądze), politycy kłamią w żywe oczy, telewizja sieje propagandę nienawiści, a nieumiejętne rządy doprowadziły do drożyzny. Skąd my to znamy? Skąd znamy szczucie na „innych”, które doprowadziło do marca’68? Skąd znamy kłamstwa, powtarzane w państwowej telewizji? Skąd znamy propagandę sukcesu, jakim to jesteśmy gigantem w świecie, podczas gdy gospodarka ledwo zipie? Wracamy do PRL?
Coś w tym jest... Swoistym symbolem PRL-u było aresztowanie Krasnoludków (słynna akcja Pomarańczowej Alternatywy - opozycyjnego ruchu artystycznego - o której pisał cały zachodni świat: we Wrocławiu milicja dostała rozkaz wyłapywania i aresztowania ludzi w krasnoludkowych czapkach, uczestników happeningu). Pomarańczowa Alternatywa wyśmiewała absurdy systemu komunistycznego i ideologiczne napuszenie władzy. Tymczasem, jak pisze Wyborcza.pl, podczas 141. miesięcznicy smoleńskiej policja goniła postaci z bajek. Działacze Lotnej Brygady Opozycji poprzebierali się za wilka i zająca, minionka, kota, psa, kaczkę i pszczołę. „Policjanci nie pozwalali im na wejście na płytę placu. Mundurowi wygrodzili część Ogrodu Saskiego policyjnymi taśmami, uganiali się za przebierańcami, legitymowali ich. Kotu urwali ogon.”...
Cóż... podobieństwo zaiste uderzające. I byłoby bardzo śmiesznie, gdyby nie było tak strasznie. Bo to wszystko dzieje się naprawdę!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!