Reklama

Nocne łowy...

Lato, spokojne ciepłe noce, otwarte balkony i śpiący smacznie mieszkańcy siedleckich osiedli. I nagle brzdęk! Człowiek budzi się i nie wie, o co chodzi. Słyszy odbijające się pomiędzy ścianami bloków odgłosy: najpierw szuranie, potem szczęk i szybki zgrzyt. To zbieracze puszek po piwie i napojach tak hałasują. Lato to czas ich żniw, tylko dlaczego te żniwa odbywają się w środku nocy?

Choć zbieracze grasują nocami cały rok, dają się we znaki latem. Ten czas to dla nich najlepszy sezon. Mieszkańcy naszych osiedli po pracy chętnie relaksują się zimnym piwem z puszki. Puszki, która ma dla kloszarda wartość około 6 groszy. Przyzwyczailiśmy się do tego, że letnimi nocami ciszę przerywają śpiewy i okrzyki powracających do domów balangowiczów. Od pewnego czasu przyzwyczajamy się do odgłosów „polowania puszkarzy”. Zauważyłam nawet, że na moim osiedlu pojawiają się oni zawsze o tych samych godzinach nocnych. Po konsultacji ze znajomymi, okazało się, że na osiedlu Warszawska zawsze stawiają się po północy, na „Romanówce” między pierwszą a drugą w nocy, a na „Tysiącleciu” są pomiędzy północą a trzecią rano.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/09/2025 10:08
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości