Prezentujemy najnowszy felieton sekretarz redakcji Tygodnika Siedleckiego - Marioli Zaczyńskiej.
Odzyskać urodę
No tośmy się doczekali nowej sędziowskiej kasty! Nowe standardy są proste: nabić kabzę i dopchać się do koryta. Wyborco PiS! I co ty na to?
Gdy parę lat temu PiS doszło do władzy, jeden z poczytnych polskich pisarzy opisał demolowanie służb specjalnych, nazywając rządzących „partią ludzi brzydkich”. Bo i tak jakoś było, że i z twarzy, i z charakteru, mężczyźni i kobiety z PiS byli wyjątkowo mało urodziwi. Ale tej partii zostało tak do dziś. Ba! Nawet ci, którzy w kolejnych latach przyssali się do PiS, emigrując z innych ugrupowań, też dziwnie szybko tracili na urodzie. Klątwa jakaś, czy co?
Miałam psa, mutanta, który był tak brzydki, że aż piękny. Józia miał na imię. Więc wiem, że z brzydotą da się żyć, a nawet zadawać szyku. Jednak brzydota PiS jest inna. To brzydota pasożyta.
Pamiętacie oskarżenia wobec sędziów, jak to przed rządami PiS jeden ukradł kiełbasę, inny bodajże wiertarkę, jeszcze inny jechał po pijaku? Kasta! Trzeba ich zmienić! - grzmieli pisowcy. I zmienili. W swoim stylu, oczywiście, czyli nowa pisowska kasta udzielała sama sobie poparcia, gdy zabrakło wymaganych podpisów. Oto wielka moralna odnowa sądownictwa.
Nowe standardy zmusiły nowych chłopców z KRS do dojenia państwowej kasy. Bez żenady i skrupułów. Sprawa się rypła, gdy brzydcy ludzie pożarli się między sobą. Tylko dzięki temu wiemy, jak działa nowa pisowska kasta.
Na jaw wychodzą też „taśmy prawdy”, jak te z Wałbrzycha. Pisowcy, ci nie do końca brzydcy, ubolewają, że ich przywódcy są tak samo pazerni jak poprzednicy, którym pazerność tak ochoczo zarzucali. Przestrzegają się przy tym, że mimo tej wiedzy trzeba cicho siedzieć, stać z boku, bo inaczej koledzy ich zniszczą. Za prawdę i za odruch przyzwoitości. Te przymioty nie są akurat w cenie, co pokazała była wicepremier Emilewicz, której dzieci beztrosko szusowały po stokach, podczas gdy polskie dzieci musiały przymusowo siedzieć w domach. Spryciula.
Wyborco PiS. Masz prawo czuć się zaniepokojony. Twoi niepiękni chłopcy zaczynają się żreć. Nagrywają się, szukają haków na kolegów i piszą donosy do Kaczyńskiego, nawet o seksaferach. A to zawsze zwiastuje bliski koniec...
I znowu będzie ładnie.
Mariola Zaczyńska
Tekst został opublikowany w 3. tegorocznym wydaniu „TS".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!