Metalowa barierka przed schodami prowadzącymi do kościoła w Okrzei w gminie Krzywda oddzieliła nie tylko chodnik od jezdni, ale też parafian od zarządu dróg.
W ubiegłym roku wyremontowano biegnącą przez wieś drogę powiatową. To właśnie przy niej znajduje się kościół św. Apostołów Piotra i Pawła. Podczas prac ulica zmieniła nieco przebieg. Przesunięto ją w stronę skarpy, na której wznosi się kościelny parkan. Jesienią w ramach inwestycji położono nowy chodnik. A zaraz po tym przed schodami prowadzącymi do świątyni pojawiło się kilka metalowych przęseł.
WSTYD I HAŃBA
Wywołało to konsternację u miejscowych wiernych.
– Pytali mnie, kto je zainstalował. Moim zdaniem musiał to zrobić wróg Kościoła. Postawił bramki, żeby opiłować katolików w Okrzei – mówi, nie kryjąc złości, Mirosław Madej, członek rady parafialnej.
Jak przyznaje, musiał zareagować. W połowie grudnia odbyło się spotkanie rady. Efektem było pismo do starosty łukowskiego z prośbą o usunięcie barierki. Autorzy argumentują, że przęsła bardzo utrudniają organizowanie procesji, pogrzebów czy ślubów i uroczystości patriotycznych z udziałem pocztów sztandarowych. Poza tym zwężenie chodnika stanowi dodatkowe utrudnienie dla pieszych.
– Barierki przed głównym wejściem do zabytkowej świątyni to wstyd i hańba. W tym kościele został ochrzczony Henryk Sienkiewicz. Wiosną i latem przyjeżdżają tu pielgrzymki z całej Polski, a nawet z zagranicy – podkreśla Mirosław Madej. I stwierdza kategorycznie: – Żadne zapory stać tu nie mogą.
Pod koniec stycznia przedstawiciele powiatu, zarządu dróg i rady gminy Krzywda przyjechali do Okrzei, by wyjaśnić problem.
(...)
Cały tekst przeczytacie w papierowym i e-wydaniu „TS” nr 9.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze