2 sierpnia, po uroczystej Mszy Świętej w siedleckiej katedrze, w drogę na Jasną Górę wyruszyła 45. Piesza Pielgrzymka Podlaska. Setki wiernych po błogosławieństwie bp. Kazimierza Gurdy opuściły centrum miasta, by w modlitwie, śpiewie i radości pielgrzymować do Matki Bożej Częstochowskiej.
Na twarzach uczestników było widać radość i skupienie. Śpiewy, modlitwy i entuzjazm młodych oraz starszych uczestników pokazały, że pielgrzymka to nie tylko wysiłek fizyczny, ale przede wszystkim duchowa droga wiary i wspólnoty.
„Jesteśmy pielgrzymami nadziei [...] Pamiętajcie w waszych modlitwach o nas którzy pozostajemy w naszych domach, pamiętajcie o naszych rodzinach, waszych parafiach, o naszej diecezji, a także pamiętajcie o naszej Ojczyźnie!" – mówił do pątników Biskup Siedlecki Ks. dr Kazimierz Gurda, udzielając im pasterskiego błogosławieństwa.
Pątnicy mają do pokonania ponad 372 kilometry. Ich wędrówka potrwa kilkanaście dni i zakończy się na Jasnej Górze. Po drodze liczą na wsparcie mieszkańców mijanych miejscowości, którzy od lat wychodzą na trasę, by pozdrawiać pielgrzymów i dzielić się z nimi dobrym słowem czy kubkiem wody.
Wszystkim uczestnikom życzymy miłych chwil spędzonych na modlitwie oraz wytrwałości w drodze na Jasną Górę!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wiedziałem. Polityczni klakierzy w pierwszym rzędzie. To już chyba wszystko dla Lansu zrobią.
Ciekawe, czy byli to pielgrzymi czy też pątnicy z urzędu miasta ?
Większość z tych co szli - zwłaszcza na czele pielgrzymki - to "turyści" w języku pielgrzymkowym. Jest moda na odprowadzanie pielgrzymki - no i dobrze. Tylko czy nie byłoby uczciwiej, gdyby ci co za chwilę wrócą do domów dali pierwszeństwo tym, którzy mają zamiar przejść całą trasę? To samo na mszy - miejsca siedzące zajęte w większości przez osoby, które wrócą do domów, a pielgrzymi, którzy mają przed sobą niemal 40 km marszu muszą stać.
tak powinno być, że odprowadzający powinni iść pod oddzielną tablicą, ale gdzie w tych czasach okupacyjnych szukać uczciwości? Jak zwykle 100% trafnie określił Kościół w Polsce poseł Grzegorz Braun: "Kościół w Polsce nabrał wody w usta i schował głowę w piasek" .
O jest Robert! To dobrze, prawdziwy pielgrzym z klasą do Częstochowy idzie w garniturze i pantoflach. Nie ważne, że się spoci. To są prawdziwi ludzie nie to co ta hołota w sandałach i pod koszulkach.
Wiedziałem. Polityczni klakierzy w pierwszym rzędzie. To już chyba wszystko dla Lansu zrobią.
Ciekawe, czy byli to pielgrzymi czy też pątnicy z urzędu miasta ?
Większość z tych co szli - zwłaszcza na czele pielgrzymki - to "turyści" w języku pielgrzymkowym. Jest moda na odprowadzanie pielgrzymki - no i dobrze. Tylko czy nie byłoby uczciwiej, gdyby ci co za chwilę wrócą do domów dali pierwszeństwo tym, którzy mają zamiar przejść całą trasę? To samo na mszy - miejsca siedzące zajęte w większości przez osoby, które wrócą do domów, a pielgrzymi, którzy mają przed sobą niemal 40 km marszu muszą stać.