Reklama

Siedlce: Swastyka była, ale już jej nie ma

Kilka lat temu ktoś zostawił po sobie niechlubny ślad – szybki, nielegalny, wykonany niebieskim sprejem. Na tablicy z napisem „brama wjazdowa”, dobrze widocznej od strony ulicy Sienkiewicza w Siedlcach, pojawił się symbol, który w Polsce trudno uznać za neutralny.

Przez długi czas był jakby wtopiony w codzienny krajobraz. Mijany. Zauważany raczej rzadko. A może po prostu ignorowany. Dopiero niedawno zaczął „kłuć w oczy”.

Swastyka nie pozostawia dziś wie le miejsca na interpretację. Choć jej historia jest znacznie starsza niż XX wiek i, według badaczy, sięga czasów starożytnych, gdy symbolizowała szczęście i pomyślność, w europejskiej przestrzeni publicznej została na trwałe naznaczona przez historię nazizmu i tragedię II wojny światowej. W Polsce – kraju szczególnie doświadczonym przez tamten czas – budzi jednoznaczne skojarzenia.

Reklama

Wtopiła się 

Stajemy przy tablicy. Ruch uliczny toczy się jak zwykle, ktoś przechodzi obok z zakupami, ktoś inny zerka tylko przelotnie. Pytamy o swastykę.

– To zależy od znaczenia – mówi młody mężczyzna, którego zatrzymujemy na chwilę. Mówi spokojnie, waży słowa. – Przed wojną ten symbol oznaczał coś zupełnie innego, nawet wolność. Ale dziś raczej nikt nie ma wątpliwości, z czym się kojarzy. Ten, kto to malował, raczej nie miał na myśli nic dobrego. Może to jakiś wyraz buntu przeciwko prawu...

Starsza kobieta reaguje od razu, zanim jeszcze kończymy pytanie. – To jest po prostu przykre – mówi. – Ja pamiętam, co opowiadali moi rodzice. Takie rzeczy nie powinny być w przestrzeni publicznej. A już na pewno nie przez tyle lat.

Reklama

Mężczyzna w średnim wieku patrzy najpierw na tablicę, potem na nas. – Nie rzuca się zbytnio w oczy. Ale jeżeli ktoś tu mieszka, to na pewno ją zauważył – mówi. Gdy informuje my, że „to” wisi już kilka lat i nikomu nie przeszkadza, mężczyzna zmienia ton. – Absolutnie nie powinno tak być – podkreśla stanowczo. Mieszkańcy mówią, że w tej okolicy służby – straż miejska, policja – pojawiają się dosyć często. Trudno więc nie zadać pytania: czy naprawdę przez lata nikt tego nie zauważył? A może zauważył, tylko uznał, że to „nie jego sprawa”?

Nasza reakcja jest odpowiedzią na sygnał od jednej z mieszkanek sąsiednich kamienic.

Reklama

Zaraz tego nie będzie

Postanawiamy sprawdzić, kto odpowiada za obiekt. Trop prowadzi do znajdującej się w kamienicy przychodni. Tam udaje się ustalić, kto jest współwłaścicielem budynku, do którego przynależy brama. Telefon. Krótka rozmowa. I konkretna deklaracja.

Piętnaście minut później współwłaściciel kamienicy, przy której znajduje się brama, jest już na miejscu.

– W codziennej gonitwie człowiek nie zwraca uwagi na takie rzeczy – mówi Jakub Czapski. – To wisi już tyle lat. Sama tablica… nie wiem nawet, kto ją zawiesił. Nikt wcześniej mi tego nie zgłosił. Gdyby ktoś z okolicy dał znać, sprawa byłaby dawno załatwiona. Oczywiście, to nie powinno mieć miejsca. I zaraz tego nie będzie.

Reklama

Nie kończy na słowach.

Po chwili zaczyna usuwać wierzchnią warstwę tablicy. Część ustępuje stosunkowo szybko, reszta okazuje się bardziej oporna. Deklaruje, że dokończy demontaż, gdy będzie miał odpowiedni sprzęt.

W tej historii trudno wskazać jeden moment, w którym zawiodło „coś” albo „ktoś”. Sprawca akcji ze sprejem jest nieznany, a reszta to suma obojętnych spojrzeń, bowiem łatwo przyzwyczaić się do rzeczy, które nie powinny być normą.

Sprawa ma przy tym wymiar wykraczający poza estetykę czy porządek w przestrzeni miejskiej. W polskim prawie publiczne propagowanie symboli totalitarnych, w tym nazistowskich, może podlegać odpowie dzialności karnej. Ostateczna ocena zależy od kontekstu – inaczej traktowane są działania o charakterze edukacyjnym czy artystycznym – jednak umieszczanie takich znaków w przestrzeni publicznej bez wyraźnego uzasadnienia może zostać uznane za naruszenie prawa. W opisywanej sytuacji to zapewne „przedawniony” akt wandalizmu, z którym w końcu ktoś zrobił porządek.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/05/2026 15:24
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości