Reklama

Spasiba. Radek - najnowszy felieton Dariusza Kuziaka

Prezentujemy najnowszy felieton Dariusza Kuziaka.

Spasiba. Radek

Mówią, że to z głupoty... Może z głupoty. Mądre to z pewnością nie było. Radosław Sikorski ostatecznie skasował przecież tego nieszczęsnego Tweeta. To zdjęcie plamy gazu, wydobywającego się z uszkodzonego gazociągu, z komentarzem: „Thank you, USA”. Dzięki, USA.

Amerykańska dyplomacja, co ciekawe, nie odwzajemniła grzeczności. Wydawała się nawet dość zirytowana. Wpis na Twitterze został natomiast ciepło przyjęty na Kremlu: „Dziękujemy ci, Radku Sikorski! Jasno napisałeś, kto stoi za terrorystycznym uderzeniem w cywilną infrastrukturę” - komplementował rosyjski dyplomata. Rzeczniczka MSZ Rosji natomiast pytała, czy podziękowania za wypadek na rosyjskim gazociągu należy rozumieć jako „oficjalne oświadczenie,że był to atak terrorystyczny?”.   Nie był to pierwszy raz, gdy Rosja przyjaźnie podeszła do inicjatyw Radosława Sikorskiego.

Reklama

Mówimy przecież o wizjonerze, który już w 2010 r. widział Rosję w NATO. Gdyby spełniły się strategiczne wizje polityka PO, „ruskij mir” (ta europejska gwarancja stabilności i bezpieczeństwa) szerzyłby się na kontynencie już kilkanaście lat wcześniej. Bo przecież – sięgnijmy po jeszcze jeden, wcale nie tak stary cytat z Radosława Sikorskiego - „Rosja nie jest naszym wrogiem, a Putin to nie Stalin. Jeśli morduje, to detalicznie, a nie hurtowo”. Odkrywcze, prawda?

Kiedy Jarosław Kaczyński ostrzegał przed agresywną, neoimperialną polityką Rosji, politycy PO przedstawiali jego wypowiedź jako niezgodną z polską racją stanu i wzywali lidera PiS, by się z niej wycofał. Radosław Sikorski, pytał wtedy ironicznie, czy „tym razem pan prezes jest na proszkach czy nie?”.

Reklama

Skoro prezydent Lech Kaczyński w Tbilisi ostrzegał przed Rosją, Donald Tusk i Radosław Sikorski postanowili - na przekór - z Rosją się zakolegować. Skoro ekipa PiS starała się przełamywać historyczne podziały i szukać porozumienia z sąsiadami na wschodzie i południu, ekipa Tuska demonstracyjnie wyruszała w podróż do Moskwy. „Praktycznie tuż po tym, jak premierem Polski został Donald Tusk, a szefem dyplomacji Radosław Sikorski, na naszym pierwszym spotkaniu umówiliśmy się, że będziemy ożywiać wszystkie mechanizmy współpracy dwustronnej” - cieszył się Sergiej Ławrow, ten współczesny Mołotow.

Chcąc płynąć w „głównym nurcie europejskiej polityki”, Polska za czasów Tuska i Sikorskiego do współpracy z USA postanowiła podchodzić ostrożnie. Przypadkiem się nagrało: „Polsko-amerykański sojusz jest nic niewart” - przekonywał.  „Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom”.

Reklama

Jak się spojrzy na całość dyplomatycznych osiągnięć Radosława Sikorskiego, to widać jasno - ten nieszczęśliwy wpis na Twitterze, to nie był przypadek, raczej rezultat. Rezultat całkowicie błędnej polityki. Czy Putin wciąż morduje tylko detalicznie?

DARIUSZ KUZIAK

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości