Wójt gminy Korczew, Sławomir Wasilczuk pochodzi z nadbużańskiej wsi Mogielnica. Wie doskonale, jak bardzo groźna potrafi być ta rzeka. W ostatnich latach nie było żadnych problemów z powodziami, ale ten rok jest wyjątkowy. I może się okazać, że Bug da o sobie znać.
– Mrozy trwają od ponad miesiąca i to sprawiło, że Bug zamarzł na całej długości i szerokości – mówi Sławomir Wasilczuk. – Byłem właśnie nad rzeką i pytałem, jak jest z tym lodem. I nie jest najlepiej, bo rzeka jest pokryta tafl ą o grubości 15, a miejscami dobrze ponad 20 centymetrów. To może sprawić, że podczas wiosennych roztopów pojawią się zatory spływającej kry. A wtedy bardzo łatwo o powódź, bo woda powyżej takiego zatoru bardzo szybko się piętrzy. I może wylać, zagrażając nadbużańskim miejscowościom.
Na razie nie ma powodów do paniki. No ale przecież kiedyś nadejdzie odwilż. To tego momentu obawiają się ci, którzy znają tę rzekę.
– Z tego, co pamiętam, poprzednio Bug zamarzł w 2010 roku – dodaje wójt. – właśnie wtedy była ostatnia powódź, która została spowodowana głównie przez zatory lodu. Dlatego będziemy obserwować rzekę i będziemy śledzić prognozy pogody. Oby odwilż nie przyszła nagle, ale postępowała stopniowo, tak, aby woda mogła spokojnie spływać. W tym roku może być sporo wody z roztopów, bo mamy dość grubą warstwę śniegu.
Bug jest rzeką, na której nie można wykorzystywać lodołamaczy. I nigdy nie były one tu używane. Owszem, w ekstremalnych sytuacjach można skorzystać z pomocy saperów do wysadzania lodowych zatorów, ale na ogół nie jest to skuteczna metoda walki z zagrożeniem powodziowym.
– Trzeba liczyć na to, że ze wszystkim poradzi sobie sama natura – uważa wójt. – Oczywiście musimy być też gotowi do tego, aby zagrożonym powodzią mieszkańcom przyjść w razie potrzeby z pomocą.
obróbka metali warszawaChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za mało śniegu i lodu na obrazku. Fotka nieaktualna. Redakcję prosimy o aktualny obrazek z Góry Zamowej z Drohiczyna.
Bug jest rzeką nieuregulowaną, tj. brak wałów itp. co oznacza, że ma naturalne tereny zalewowe na których nikt rozsądny od wielu lat się nie budował... aczkolwiek nie wykluczam, że na przestrzeni ostatnich lat ktoś podjął tak "nieodpowiedzialną" decyzję, no bo zimy nie było. Więc spokojnie... może zaleje 3-4 posesje, ale tragedii nie będzie. Ostatni najwyższy poziom rzeki to początek 2010 roku... co ja osobiście zarejestrowałem, ale z relacji moich przodków wynika, że to nic wielkiego było, bo bywało znacznie gorzej i nikt nie ucierpiał.
Bug ma wały.
W ubiegłym roku zebrałem ponad 100 podpisów od mieszkańców Serocka i okolicznych wiosek na Bugiem i Narwią i skierowałem pismo do Wód Polskich aby ustanowić na akwenie zalewu zegrzynskiego stały pobyt lodołamaczy ,które w takim właśnie wypadku zapobiegna powodzi gdyż rozłamią lud i zapory u zbiegu Narwi iBugu.Wody polskie mimo popartego przez nas wniosku o badanie specjalistów zignorowały temat.Przypomnę im to jak będzie niebezpiecznie na łamach prasy i telewizji. Marek Niegowski
Za mało śniegu i lodu na obrazku. Fotka nieaktualna. Redakcję prosimy o aktualny obrazek z Góry Zamowej z Drohiczyna.
Bug jest rzeką nieuregulowaną, tj. brak wałów itp. co oznacza, że ma naturalne tereny zalewowe na których nikt rozsądny od wielu lat się nie budował... aczkolwiek nie wykluczam, że na przestrzeni ostatnich lat ktoś podjął tak "nieodpowiedzialną" decyzję, no bo zimy nie było. Więc spokojnie... może zaleje 3-4 posesje, ale tragedii nie będzie. Ostatni najwyższy poziom rzeki to początek 2010 roku... co ja osobiście zarejestrowałem, ale z relacji moich przodków wynika, że to nic wielkiego było, bo bywało znacznie gorzej i nikt nie ucierpiał.
Bug ma wały.