Reklama

A Kaczyński to wstydu nie ma - przeczytaj najnowsze Szpilki Zaczyńskiej

W szeregach PiS dyskomfort wielki. Mają już na piśmie, że prezes nie jest nieomylny. Że farmazony plecie. Jak potłuczony. W dodatku w sądzie przegrał.

Nie tym „peowskim”, co to wiadomo, że kasta. W pisowskim przerżnął. Co chyba komplikuje sprawę. Ale jakby tego było mało, to z Sikorskim przegrał! Co za  ujma na honorze. Sikorski miał rację, a prezes nie? Znowu trzeba się będzie  głowić, jak napisać nową wersję współczesnej historii. Wszak patriotyczne  czarnkowe pokolenie nie może pomyśleć, że prezes to przegrany cienias. Ale  znając mitomaństwo pisowskich „historyków”, skwitują ten epizod z życia Jarosława krótko, acz dobitnie: „Prezes, oczywiście, wygrał”.

Przegrana w procesie z Sikorskim za mówienie nieprawdy (czyli kłamanie  na jego temat), niesie ze sobą konsekwencje finansowe. Bolesne. Ponad 700  tys. zł będzie kosztowało Kaczyńskiego opublikowanie przeprosin. Byłoby  mniej, gdyby prezes od razu przyznał się do błędu. Ale...

Reklama

- Obrona pana Kaczyńskiego koncentrowała się na dowodzeniu, że prezes  jest nieomylny i mówił prawdę - mec. Dubois, reprezentujący Sikorskiego,  skromnie rozkłada ręce. A tu, ups!

Skąd my to znamy? Tak samo jest z karami za Turów, za Izbę Dyscyplinarną... Gdybyśmy szanowali prawo, kar nakładanych na Polskę by nie było. Tylko  że za nie płacimy wszyscy. Dodajmy też, że o tym horrendalnym wydatku z naszych nadwątlonych portfeli również decyduje Jarosław. Taki gest ma chłopak.

Ciekawe, jak pisowszczyki poradzą sobie z wydatkiem Kaczyńskiego. Będzie  zrzutka? Czy menedżerowie państwowych spółek, jednego dnia i o jednej godzinie, poczują nagle przypływ miłości do wodza?

Reklama

Tymczasem Jarosław dalej najeżdża Polskę, stawiając „nieomylne” tezy.  Znowu uderza w narrację „wstydu”. Że niby wstydzimy się patriotyzmu, co już  samo w sobie jest niepatriotyczne, że wstydzimy się Polski. No tu akurat ma  rację. Bo wielu strasznie wstydzi się Polski Kaczyńskiego. Rumieniec zażenowania towarzyszy im przy każdym występie pisowskiego wodza. Zaciśnięte  ze wstydu szczęki bolą, gdy na arenie międzynarodowej występuje Andrzej  Duda. Uszy płoną ze wstydu, gdy premier Mateusz Morawiecki zabiera głos...  Tak, wielu wstydzi się za taką Polskę. Za to Kaczyński wstydu nie ma, próbując  odebrać Polakom to zażenowanie i wstyd za pisowską rzeczywistość i pisowskie mądrości.

Pojęcie wstydu na prawicy to generalnie ciekawe zagadnienie. Kariery  typu: od ZChN poprzez PiS, a potem Kukiz i spad do Konfederacji najdobitniej  świadczą o jakości prawicowego garnituru. Łaty na łokciach, pomięte klapy,  oderwany guzik na wysokości wystającego brzucha... Prawicowy garnitur na  salonach...

Reklama

I jak tu się nie wstydzić?
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/09/2025 09:59
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości