Reklama

Bezsenność w PiS - najnowszy felieton Marioli Zaczyńskiej

Prezentujemy najnowszy felieton Marioli Zaczyńskiej..

Bezsenność w PiS

Skąd oni ich brali? Kowalski, Kaczyński, Czarnecki… Aż trudno uwierzyć, że przez lata nazywali się elitą i kazali się traktować jak elita. Wszędzie ich było pełno: w mediach, w spółkach, na festynach.

A dziś są zdumieni. Zdziwieni, gdy dziennikarze wypraszają ich ze studia za niekulturalne zachowanie i nieprzestrzeganie standardów publicznej debaty. Zaskoczeni, gdy policja karze ich mandatami. Przerażeni, gdy prokurator stawia im zarzuty i gdy w asyście funkcjonariuszy są doprowadzani na zeznania. Elita. Pisowska.

Reklama

Gdy Kaczyński zapowiedział, że trzeba stworzyć nowe elity, inteligenckie społeczeństwo parsknęło śmiechem. Bo skąd je niby prezes chciał wziąć? Z pierwszego pisowskiego garnituru? Wystarczyło popatrzeć na te „elitarne” twarze. Ale potem nikomu nie było do śmiechu. Bo jak prezes powiedział, tak uczynił. I tak jak komunizm nazwano najdramatyczniejszym eksperymentem na ludzkości, tak tworzenie pisowskich elit okazało się tragicznym eksperymentem na polskim społeczeństwie.

Pisowcy nigdy nie mieli wyczucia. Teraz też. Gdy południowa Polska tonęła w powodzi, pisowska elita wiecowała w imię obrony aresztowanego księdza, słynącego z wyganiania szatana salcesonem. Jaka elita, taki męczennik. Media obiegły zdjęcia z protestu. I znowu można było poczuć dreszcz odrazy i zażenowania, patrząc na te zacięte, brzydko wykrzywione twarze. „Elita” pełną gębą.

Reklama

Historia lubi rozliczenia. Społeczeństwo też. Rozliczanie pisowskich elit nabiera rozpędu. Jak dla niektórych, tempo jest zbyt powolne, za dużo jest cackania się z ludźmi, którzy działali na szkodę państwa i obywateli. Przyzwyczajani przez osiem lat do bezprawia Polacy domagają się szybkiej sprawiedliwości. Nawet kosztem prawa. Ale nie tędy droga. Lepiej poczekać, ale karać sprawiedliwie.

A pisowcy są przerażeni. Ich „elity” poddaje się przesłuchaniom, osadza w aresztach, pozbawia immunitetu. Nawet spektakularne ucieczki do Europarlamentu raczej nie pomogą. Co to musiało się dziać w szeregach PiS przed wyborami? Jakież musiały odchodzić kłótnie i „granie hakami”, by znaleźć się na europejskiej tratwie ratunkowej? Ale to złudna ucieczka. Bo mimo szczerych chęci prezesa PiS, by zreformować brytyjskie sądy na modłę polskich, tego zrobić się nie da. A o skali przerażenia może świadczyć fakt, że pisowscy emisariusze osobiście stawiali się w Londynie, by wpłacić gigantyczną kaucję za aresztowanego byłego szefa RARS. Ale bez skutku. Facet siedzi za kratami, co może tylko pogłębić skalę bezsenności wśród pisowskich elit. Cóż, strach zamknąć oczy, bo zaraz śni się więzienna prycza… Nadeszła plaga bezsenności.

Reklama

MARIOLA ZACZYŃSKA

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości