Reklama

Dajcie świeżego powietrza!

Przeczytajcie najnowsze Szpilki Zaczyńskiej!

Od pisowskiej kasty wieje smród. Brzydki zapach strachu, zgnilizny i brudów zamiatanych pod dywan. Pisowska władza cuchnie rozkładem...

Patrzyłam na premiera Polski, nazywanego Pinokio albo Mateuszkiem Kłamczuszkiem, i nie wierzyłam, że ten dziwny człowiek rządzi krajem. Teoretycznie wyluzowany elegancik w rozpiętej koszuli (w rzeczywistości spięty i sztuczny w swej wesołości) chichotał idiotycznie, puszczał polityczne oczko do wyborców, udowadniał, że niezły z niego „gościu”. Naprawdę? Do kogo to był przekaz? Wydaje się, że  premiera opuścił już nie tylko Bóg, zsyłając na niego plagę afer i worek nieszczęść  związanych z drożyzną. Opuścili go też chyba doradcy. Bo w czyjej to głowie mógł  się zrodzić pomysł takiego wystąpienia? Donald Tusk też przecierał oczy ze zdumienia (wcześniej pewnie bił rękami z radości po kolanach), adekwatnie nazywając  kozacką szarżę Morawieckiego „heheszkami” z dramatu tysięcy ludzi.

Reklama

Kolejny kozak, Zbigniew Ziobro, nawołuje do wyjścia z UE. A to nie będziemy  Unii płacić, a to powinniśmy odrzucić pakiet klimatyczny (co oznacza drogę do  polexitu). Brytyjczycy już płaczą rzewnymi łzami po Brexicie. Nagle widzą, jak  im teraz źle. Bez tej Unii im źle. Bo drogo, bo papierologia, bo nagle znaleźli się  poza nawiasem nowoczesnego świata. To było do przewidzenia, ale dobrze, że  przekonują się na własnej skórze. A wydawałoby się, że tylko „Mądry Polak po  szkodzie”... Chyba trzeba przysłowie zmienić.

Rząd PiS prowadzi kraj na skraj przepaści. To nieunikniony efekt nieudolności  pisowskiej kasty. Od początku rozdawnictwa (500 plus, podnoszenie płac minimalnych) było wiadomo, że gospodarka tego nie wytrzyma. Wypasanie nierobów na  plecach przedsiębiorczych ludzi musiało doprowadzić do załamania rynku pracy  (firmy padały, bo brakowało pracowników, którym nie opłacało się pracować za  dotychczasowe pensje, przecież więcej mieli z dodatków na dzieci). Od początku  było wiadomo, że inflacja wystrzeli, ale kasta nie zrobiła nic, by zapobiec tragedii.  Skupiała się za to na własnych apanażach i tworzeniu kolejnych posad, w kolejnych  nowych resortach i instytucjach.

Reklama

Rząd PiS nie zrobił też nic, aby zapobiec niepotrzebnym śmierciom covidowym. W ciągu ostatniego tygodnia w Izraelu na covid umarły 2 osoby, w Polsce  - ponad 3200! I w żadnym kraju europejskim nie było tyle śmierci! A co pisowska  kasta zrobiła, by ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa? Sylwestra w Zakopanem, gdzie pisowska elita bawiła się bez maseczek. Z „elity” przykład wziął  suweren... Pił, bawił się, bił na Krupówkach...

Smród... Fetor rozkładu i rozpadu, nienawiści, antysemityzmu, nietolerancji,  nastrojów anty-lgbt, ksenofobii, „cnót niewieścich” i smutnej głupoty... Taka jest  Polska na przełomie lat 2021/2022. Miejmy nadzieję, że rok 2022 wyzwoli nas od  tego brzydkiego pisowskiego odoru. Bo suweren już coś czuje. Już niepewnie rusza nosem i szuka świeżej woni. Jak wskazują dane, oglądalność TNV24 i programów informacyjnych TVN bije na głowę telewizję reżimową i zagubiony Polsat.

Reklama

Suweren chce już chyba zaczerpnąć świeżego powietrza.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/09/2025 14:27
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości