Prezentujemy najnowszy felieton redaktora naczelnego Tygodnika Siedleckiego - Dariusza Kuziaka.
Dobrze, choć nie beznadziejnie
Istnieją, jak wiadomo, trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, okropne kłamstwa oraz statystyki. Gdy wychodzę z psem na spacer, to obaj mamy statystyczni po trzy nogi. I żadnemu z nas nie jest z tym wygodnie.
Co nie znaczy, że statystyka jest całkowicie bezużyteczna. Kiedy Kasandry wieszczą zagładę, a lokalni wyznawcy ojkofobii kultywują swoje zwyczajowe: „no dno po prostu jest Polska”, dla równowagi warto załapać cyfrowy kontakt z ziemią. Od czasu do czasu zaglądam więc na www.worldometers. info/coronavirus/. Żeby zobaczyć, jak jest. I przeważnie okazuje się, że jest tak, jak sami Państwo wiecie - dobrze, choć nie beznadziejnie.
Najwięcej przypadków koronawirusa odnotowano 2x w USA - ponad 8 mln, w Indiach - 7,5 mln, Brazylii - ponad 5 mln. No tak, ale to są wielkie kraje, efekt skali... Więcej ludzi, to i więcej chorych. Spójrzmy, gdzie odnotowano najwięcej zachorowań w przeliczeniu na liczbę mieszkańców. Wśród bardziej ludnych krajów najwięcej covidowców było/jest w Izraelu - 33 tys. na milion, w Peru - 26 tys., w Chile i w USA niewiele mniej - po 25 tys. na milion.
W Europie (wciąż patrzymy tylko na większe kraje) najwięcej przypadków na milion odnotowano w: Hiszpanii, Belgii, Mołdawii, Czechach, Francji, Holandii... Może to, ile osób choruje, nie jest jednak aż tak istotne. Znacznie ważniejsze, ile osób na covida umiera. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców - znów pomińmy europejskie drobiazgi w rodzaju Andory i San Marino - najwięcej ofiar śmiertelnych odnotowano w Belgii (prawie 900 osób na milion), Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Włoszech i w... Szwecji.
Tak, w Szwecji, którą wielu chwali za to, że nie miała lockdownu i nie nakładała na obywateli zbyt wielu ograniczeń, covidowa śmiertelność na milion mieszkańców to 585 przypadków. Sześć razy więcej niż w Polsce!
No właśnie, jak Polska wypada w tych światowych zestawieniach? Na razie - odpukać w niecovidowane - całkiem przyzwoicie. Z 94 ofiarami śmiertelnymi na milion jesteśmy w Europie na 32. miejscu, zdecydowanie w dolnej części tabeli, tej mniej przez koronusa poszkodowanej. Choć oczywiście mogłoby być lepiej. Na Litwie na przykład covidowa śmiertelność jest o dwa razy niższa niż w Polsce, a na Słowacji, to europejski fenomen!, aż 6-krotnie niższa - zaledwie 16 osób na milion. Tak to przynajmniej wyglądało do połowy października. Co nie znaczy, że dalej tak będzie. Historyczne wyniki, o czym lojalnie przestrzegają prospekty emisyjne, nie gwarantują uzyskania podobnych wyników w przyszłości. Serial pt. „Covid-19” zapowiada się na co najmniej kilka sezonów. Niekoniecznie sezon pierwszy był tym najbardziej dramatycznym.
„Zaraz dzień / jeszcze jeden / zrób co możesz” - wzywał natchniony przez anioły Poeta, który 40 lat temu dostał Nobla.
I tego się trzymajmy. DDM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!