Nie wiem, skąd to wiadomo, ale w piekle podobno trzymają się staro modnego podziału na narody. Kotła z Amerykanami pilnuje aż dziesięciu diabłów. Dlaczego tak dużo? Bo Amerykanie są przedsiębiorczy, ambitni i co chwila któryś próbuje wyskoczyć. Anglicy też są bystrzy, ale odrobinę flegmatyczni. Na kocioł Anglików wystarczy więc pięciu diabłów.
Przy kotle z Niemcami stoi tylko jeden lucyfer. Niemcy, jak wiadomo, są zdyscyplinowani i tylko wykonują rozkazy. Przy kotle z Polakami piekielna straż nie jest potrzebna. Nie ma tam ani jednego diabła. Polacy są co prawda tak samo przedsiębiorczy i ambitni jak Amerykanie, lecz gdy tylko któryś próbuje wyskoczyć z kotła, pozostali łapią go za nogi i wciągają z powrotem.
Tyle okolicznościowa anegdotka...
Czy Polacy są rzeczywiście aż tak zawistni? Czy - jak pisał Melchior Wańkowicz w „Kundlizmie” - jesteśmy narodem, w którym szewc zazdrości kanonikowi, że został prałatem? Prawda to czy objaw ojkofobii? Czyli niechęci lub wręcz nienawiści do własnego narodu, kultury i tradycji...
Jest to zagadnienie, ale dzisiaj nie o tym. Dzisiaj o tym, że Unia Europejska coraz bardziej zaczyna przypominać polski kocioł w piekle. Co się ktoś próbuje wyrwać, to go w dół ciągną. Kwestia tylko, czy to z zawiści... Raczej nie z zawiści. Raczej dla interesu. W roku 2015, jak tylko straszny Kaczor zaczął rzą dzić, Europa od razu wdrożyła, o ile dobrze pamiętam, słynny 7. artykuł. I już, już mieli nas z dobrej Unii wyrzucać. Osiem lat wyrzucali i jakoś nie wyrzucili... Bo i po co? Nie wyrzuca się przecież z obory dojnej krowy. Co najwyżej stara się ją tak ustawić, żeby przy dojeniu nie wierzgała. I udało się.
Dzięki zabiegom licznym, typu: straszenie, obrzydzanie, cięcie dotacji, „mrożenie” pieniędzy oraz wzmożonej propagandzie (wiecie, ile kasy na to poszło?!) udało się doprowadzić do rządu Tuska z usłużną ekipą. Teraz już można doić polską krowę bez przeszkód. Zadaniem Tuska natomiast wcale nie jest martwić się o Polskę. Zadaniem Tuska jest teraz martwić się... o Rumunię. Żeby tam odpowiedni europejski kandydat wygrał. Bo ten, który mógł wygrać, został właśnie sądownie unieważniony.
Bo demokracja demokracją, ale nie może być, proszę państwa, tak, że ludzie głosują, na kogo chcą. W Rumunii, na przykład, już tak głoso wać nie mogą. Bo się podobno Rumuni tiktokowych filmów naoglądali i wybrali nie tak, jak Europa chciała. Kilka milionów wyborców zgłupiało. Na szczęście Bruksela czuwa i za pośrednictwem - również zawsze usłuż nych - miejscowych sędziów, decyzję Rumunów wyprostowała... Pod pre tekstem, że ruskie trolle za tym stały. Ustalenia, że były też tropy prowa dzące w stronę Europejskiej Partii Ludowej (tej od Tuska), że pompowano kandydata, którego człowiek Brukseli miał w drugiej turze łatwo pokonać - wszystko to zostało z debaty publicznej pięknie usunięte. Ciekawe, co teraz zrobią Rumuni.
I co my zrobimy w maju. O tym właśnie będą te wybory...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dokładnie tak. Demokracja jest wtedy - i tylko wtedy - gdy rządzą ludzie i partia popierana przez tego (czy innego) redaktora naczelnego TS-u. Tak było w peerelu, tak było w peerel pis. A na poważnie - dziś toczy się piana z "ust" dijot Wansa i tego "negocjatora" co widział portret pomarańczowego na kremlu. Otóż te dwa ćwierćwałki twierdzą, że sprawę wojny onuc z Ukrainą mogłoby rozwiązać (w każdym razie jest takie onuc oczekiwanie) uznanie "referendów" na Krymie i Donbasie. Co o takim głosowaniu powie rednacz aktualny? Czy to też jest szczyt szczytów demokracji rozumianej przez rednacza?
A jakie mamy gwarancje, że za chwilę będzie i u nas jak w Rumunii?
Tak, jasne, wygrał Kaczyński wybory i zrobilby z Ziobrą, Mejza, Błaszczykiem i Suskim z Polski krainę mlekiem i miodem ale zła unia nie pozwoliła. I biedny Kaczynski się musiał podporządkować. Po co tak kłamać? Kto nas chciał z Unii wyrzucać? Unii która toleruje Orbana - pacynkę Putina i wiernego sojusznika Kaczyńskiego.
I kto to pisze... Wcześniej pod pre tekstem walki o demokrację w wolnej Polsce wyeliminowano z życia politycznego i normalnego tysiące komuchów. Część sie powiesiła, część zmarła z głodu ale własnie oto walczyła Solidarność, takie są właśnie wartości zachodnie. Liczy sie tylko pieniądz. Nie liczy sie że komuna oddała władzę dobrowolnie. Gdy Gruzja zrozumiała że nie wygra z rosyjskim niedzwiedziem wartości zachodnie dalej sa w użyciu i wyprowadzają tłumy na ulice. A w sasiedniej Ukrainie, pokój był mozliwy juz pare lat temu, wtedy przyjechał gość z grzywką z Wielkiej Brytanii i podpalił kraj. Taki był jego interes by byli tani pracownicy z Ukrainy w fabrykach i na fermach.
Do psii psii Nie za bardzo rozumiem, gdzie w Polsce wyeliminowano komuchów? To taki subtelny żart, czy traktujesz to co piszesz poważnie? Bo o ile ja pamiętam historię III RP, to w rządzie z 1989 roku było mnóstwo komuchów, gen. Jaruzelski był wtedy Prezydentem. A w 1993 roku ludzie PZPR (i przybudówek) wrócili do władzy na 4 lata, p. Kwaśniewski był prezydentem przez 10 lat. Ostatnio chyba przywrócono SB-kom specjalne emerytury.
Trzeba oddać głos .....na kandydata co rokuje jakąś nadzieję, że nie będzie pionkiem, sługusem ! Ot co. Ale to trudny wybór . Po sondażach to widać :-((
- Jako naród, my od zawsze toczyliśmy ze sobą "wojenki", a to Wielkopolskie, z Mazowszem, a to Mazowsze z kimś itd. itd. Jednak jako naród, mamy taką cechę, że potrafimy się zjednoczyć, we wspólnej inicjatywie. UE to najlepsze co mogło się przytrafić w Europie, bez UE, pojedyncze państwa są tylko planktonem na globalnej arenie, tylko UE w obecnej formie to jakaś utopia, ale idea jest słuszna. Z drugiej strony próbują zrobić z nas Stany Zjednoczone Europy, tylko, że u nas jest taki problem, że większość z państw ma z 1000 letnią historię, tradycję i kulturę, a teraz weź to wszystko człowieku, zlep i połącz w jakieś "jedno coś"...
Nic dodać nic ująć ile lewaków tyle ciemniaków z lewackich komentarzy wynika że ni w ząb nie czaicie o co chodzi płaskostopie z niskomuzgowością się do roboty weźcie w tych waszych urzędach bo człowiek który pracuje fizycznie tu nie pisze nie ma na to czasu tylko nogę na nogę przekładać pod biurkiem potraficie a lewackimi komentarzami psujecie młode pokolenia a do feljetonu to tylko lewackie łapy wciągają do kotła tusk i jego złodziejska banda znając życie doprowadziliście do lewackich rządów i doprowadzicie do lewackiego prezydenta i się nigdy do tego nie przyznacie bo za dużo jest w was pychy obłudy fałszu zazdrości i za grosz nie macie w sobie prawdy pokory chrześcijaństwa i patriotyzmu pyłem jesteś i w pył się obrócisz
I tu się z panem redaktorem nie mogę zgodzić co do jednego. Dowcip, który pan przytoczył jest ahistoryczny, nie uwzględniający realiów. Do tego jest ewidentnie antypolski. Polacy, wbrew wieloletniej propagandzie doskonale się organizują, zarówno w czasie wojen jak i w czasie pokoju. Rzeczpospolita o trudnej strukturze narodowościowej i religijnej działała bardzo sprawnie ponad 300 lat (od Łokietka do 1648 roku). Działaliśmy w otoczeniu niezbyt przyjaznym (tak grzecznie ujmując) i potrzebowano ponad 100 lat, aby rozwalić naszą organizację państwową, polityczną i organizację SPOŁECZNĄ. I nie jeden diabełek tu działał. Kolejny przykład. Gdy pojawiło się okno samodzielności 1918-39 szybko zbudowano sprawne państwo, nadrabiające w ogromnym tempie efekty 123 lat zaborów (i wcześniejszej destrukcji) i I wojny światowej. Stworzono elity zawodowe, gospodarcze, naukowe, społeczne, polityczne wbrew pozorom też (a warunki narodowościowe i religijne były trudne). 2 poważne diabły to rozbiły militarnie nie dając czasu na wybicie się trwałe. Po 1989 roku szybko odbudowano się z degrengolady czasów generała (i wcześniejsze). Idzie to gorzej niż w latach międzywojennych, ale jesteśmy już nie gorsi niż Hiszpanie (porównajmy sobie położenie i diabełki, które działają u nich i u nas). Niech pan redaktor nie kontynuuje pedagogiki wstydu. Nie przystoi. Od tego w TS jest kto inny. :)
Dokładnie tak. Demokracja jest wtedy - i tylko wtedy - gdy rządzą ludzie i partia popierana przez tego (czy innego) redaktora naczelnego TS-u. Tak było w peerelu, tak było w peerel pis. A na poważnie - dziś toczy się piana z "ust" dijot Wansa i tego "negocjatora" co widział portret pomarańczowego na kremlu. Otóż te dwa ćwierćwałki twierdzą, że sprawę wojny onuc z Ukrainą mogłoby rozwiązać (w każdym razie jest takie onuc oczekiwanie) uznanie "referendów" na Krymie i Donbasie. Co o takim głosowaniu powie rednacz aktualny? Czy to też jest szczyt szczytów demokracji rozumianej przez rednacza?
A jakie mamy gwarancje, że za chwilę będzie i u nas jak w Rumunii?
Tak, jasne, wygrał Kaczyński wybory i zrobilby z Ziobrą, Mejza, Błaszczykiem i Suskim z Polski krainę mlekiem i miodem ale zła unia nie pozwoliła. I biedny Kaczynski się musiał podporządkować. Po co tak kłamać? Kto nas chciał z Unii wyrzucać? Unii która toleruje Orbana - pacynkę Putina i wiernego sojusznika Kaczyńskiego.