Reklama

Gdzie twój wróg? - przeczytaj najnowsze Szpilki Zaczyńskiej

Przyleciał do Europy i zaczął obrażać Europejczyków. Wiceprezydent USA D.J. Vance wygłosił przed całym światem stek bzdur. Jaki prezydent, taki zastępca. Nad naszymi głowami tańczą małpy z brzytwami.

Pisowcy rozmontowali polską gospodarkę, rzucili się na państwowe pieniądze jak na swoje, robili, co chcieli. Stąd zapewne ta miłość do Trumpa, który w polskich warunkach byłby wzorcowym pisowcem. Ten sam stan umysłu, ta sama nikła wiedza o nauce i świecie, ta sama proputinowska polityka i to samo lekceważenie prawa.

Reklama

Pierwsze decyzje Trumpa już spowodowały skok inflacji w USA i kryzys w sektorze rolniczym, bo deportacyjna polityka wymiotła pracowników z tej branży. Stąd choćby doniesienia o kradzieży… 100 tysięcy ekologicznych jajek z zaparkowanej ciężarówki. Jajka stały się w Ameryce towarem deficytowym. Szok? Większy towarzyszy zapewne informacji, że na 100 tysięcy ogłoszeń o pracy sezonowej w rolnictwie odpowiedziało tylko… 337 osób urodzonych w USA, czyli nieimigrantów. Czy ta „miłość” do pracy Amerykanów (zapewne wyznawców Trumpa) coś wam przypomina? Czy aby nie pisowski elektorat, który woła tylko „daj”, a w mediach społecznościowych oznacza swój status jako „szlachta nie pracuje”?

Pisowcy podskakiwali z radości, gdy wybory w USA wygrał Trump. Klaskali na stojąco w poselskich ławach. Manifestowali przed kamerami poparcie dla skazanego amerykańskiego przestępcy. W końcu swój chłopak, powinien siedzieć, a nie siedzi.

Reklama

Teraz pisowcy zgłupieli. Jako to? Ich idol deportuje rodaków z Ameryki do Polski? Polonia, która szturmem głosowała na Trumpa, czuje się jak to skradzione jajko: O co kaman?! Donald! To my! Polscy przyjaciele!

Trump pierwsze, co zrobił, to zadzwonił do Putina. A Vance przyjechał do Europy i poparł skrajną prawicę, w tym niemiecką. Pisowcy aż usiedli z wrażenia. Nooo, teraz już mogą straszyć Niemcami. Nie z powodu dziadka Tuska, tylko politycznych ruchów swego amerykańskiego „przyjaciela”.

Nauczyliśmy się żyć w bezpośrednim sąsiedztwie wojny. Trwa to trzy lata. Znowu drony? Znowu atak? Znowu ofiary? Na kim to robi dziś wrażenie? Od czasu do czasu rosyjski samolot pojawi się na naszym niebie…

Reklama

Trzy lata temu przyjmowaliśmy wojennych uchodźców, współczuliśmy ludziom, którzy stracili wszystko: domy, bliskich. Dziś przy pisowsko-konfederacyjnym szczuciu ogłupiały elektorat tych partii widzi w Ukraińcach wrogów. W ludziach, którzy giną na froncie. W realu. Nie w internecie. Ta wojna jest za naszą, polską granicą. Głupcy oklaskujący Trumpa szukają wroga nie tam, gdzie trzeba.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości