21 meczów czekał GKS Tychy na wygraną w I lidze piłkarskiej. Doczekał się w starciu z MKP Pogoń Siedlce.
Dla Siedlczan mecz z GKS Tychy - czerwoną latarnią ligi, był szansą na złapanie oddechu w walce o utrzymanie. Pogoń od dłuższego czasu prezentuje bardzo słabą formę, co przekłada się na osiągane przez zespół wyniki. Kibice biało-niebieskich liczyli, że ich drużyna, przynajmniej w starciu z najsłabszą ekipą w lidze, będzie stroną przeważającą i zapisze na swoim koncie arcyważne w kwestii walki o uniknięcie spadku 3 punkty. Niestety, podopieczni trenera Adama Noconia zawiedli na całej linii.
Już pierwsza połowa wyglądała dla Siedlczan słabo. To Tyszanie częściej stwarzali sobie sytuacje bramkowe i przy odrobinie szczęścia mogli wyjść na prowadzenie. Pogoń atakowała rzadko, ale groźnie. Dobrych okazji do zdobycia bramki nie wykorzystali Marcin Flis i Karol Podliński.
Po zmianie stron biało-niebiescy mieli szansę na otwarcie wyniku meczu. Jednak pojedynek sam na sam z bramkarzem GKS - Jakubem Mądrzykiem przegrał Podliński. Później gra obu zespołów była niemrawa. Wydawało się, że wynik 0:0 satysfakcjonuje każdą ze stron. Tyszanie sprawili jednak gospodarzom „psikusa", wychodząc na prowadzenie kwadrans przed końcem spotkania. Jakuba Lemanowicza pokonał Tymoteusz Ryguła.
Publiczność liczyła zapewne, że ich drużyna rzuci się do huraganowych ataków, chcąc odrobić stratę. Nic takiego się nie stało. Do końca meczu Pogoń stworzyła sobie zaledwie jedną groźną sytuację. Strzał wprowadzonego na murawę Cezarego Demianiuka obronił Mądrzyk.
Pogoń przegrała z Tychami 0:1. Większość kibiców szybko opuściło stadion ze spuszczonymi głowami. Część zawodników miała odwagę podziękować za doping tym, którzy zostali. W tym momencie jeden ze starszych sympatyków biało-niebieskich zaczął wykrzykiwać „wstyd", co spotkało się z niewybredną odpowiedzią ze strony Ernesta Dzięcioła. Zupełnie niepotrzebną. Bo tak, jak potrafi się przyjmować gratulacje po zwycięstwie, tak powinno umieć zmierzyć się z krytyką po porażce. Tym bardziej w tak słabym stylu, jak to miało miejsce w konfrontacji z Tychami.
Pogoń Siedlce – GKS Tychy 0:1 (0:0).
Bramka: Tymoteusz Ryguła 76.
Pogoń: 57. Jakub Lemanowicz – 4. Przemysław Misiak, 3. Bartosz Dembek, 6. Marcin Flis, 2. Krystian Miś (77, 72. Sebastian Szczytniewski) – 27. Jakub Zbróg (77, 95. Nikodem Zielonka), 31. Ernest Dzięcioł, 10. Miłosz Drąg (77, 16. Bartłomiej Poczobut), 7. Damian Szuprytowski (61, 39. Maciej Rosołek), 11. Maciej Famulak (82, 56. Cezary Demianiuk) – 13. Karol Podliński.
Tychy: 39. Jakub Mądrzyk – 21. Krzysztof Machowski, 4. Kasjan Lipkowski, 26. Igor Łasicki, 2. Luís Silva, 11. Marcel Błachewicz (61, 22. Tobiasz Kubik) – 99. Tymoteusz Ryguła (80, 47. Bartosz Jankowski), 8. Marcin Szpakowski (85, 30. Jacek Wuwer), 37. Julian Keiblinger, 24. Bartłomiej Barański (80, 90. Kacper Wełniak) – 92. Damian Kądzior (79, 10. Marcin Listkowski).
W niedzielę 19 kwietnia Pogoń zagra na wyjeździe ze swoją imienniczką z Grodziska Mazowieckiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten "trener roku" czy tam coś związanego ze sportem w jakimś plebiscycie zaraz wyleci... Jedynie pocieszający jest fakt, że są 3 mecze przewagi znaczy 7 punktów nad strefą spadkową.
Wójt z klucza i trener z klucza - więc drużyna w podobnym stanie jak ulice w mieście. Ale najważniejsze że sie kasa wszystkim zgadza.
Tak słabej i bezbarwnej Pogoni to jeszcze nie widziałem w tym sezonie. Zero pomysłu na grę cały czas jeden schemat defensywny. Zasłużona porażka i widmo spadku zagląda w oczy bo terminarz zapowiada się ciężki. Pomysły Noconia się skończyły czas na powiew świeżości.
Panie Nocoń, czy Pan nie widzi, że pomoc w fazie ataku jest tragiczna i od kilkunastu kolejek jest w niej dziura? Szuprytowski ożywił grę w I połowie bo facet dużo widzi i ma podanie, ale potem, po jego zmianie, dramat, bo cofnięty Podliński na rozegraniu to jest pomyłka. Po co gra Pan dwoma defensywnymi pomocnikami? Dlaczego nie trenujecie wrzutek w pole karne i wolnych i ustawienia do nich, bo to widać jak na dłoni. Dlaczego na rozegraniu stawia Pan na Podlińskiego, dlaczego w ogóle Pana na niego stawia? Dlaczego Misiak i Dzięcioł w ogóle są w pierwszym składzie. I zarzut najważniejszy: dlaczego Pan nie obraca składem? 90% pierwszej jedenastki jest taka sama od kilkunastu kolejek - więc ci co wchodzą wcale się nie muszą starać na treningach bo wiedzą, że zagrają, a ci co są rezerwowi - po co mają się starać, skoro wiedzą, że nie zagrają albo ogony? Taktyka 4-2-3-1 już dawno jest czytelna dla trenerów z ligi co było widać po dzisiejszym wyniku. I po co Pan grał w I połowie ścieśnionymi liniami blisko siebie jeśli nasi piłkarze nie mają techniki (z wyjątkami) i przy każdym niemal przyjęciu piłka im odskakuje więc powinni grać szerzej, bo Barceloną to oni nie są?
Trudno ocenić siedlecką Pogoń, bo każdy mecz to tragedia, pisałem wcześniej trener już nie ma pomysłu na grę drużyny. Jeżeli trener uważa, że najlepszym atakiem jest desperacka obrona to trudno o komentarz. Wstydu, nie mają piłkarze, którzy wychodzą na boisko bo kompromitują się wszystkie formacje w drużynie. Nawet bramkarz, który nie jednokrotnie wybawiał drużynę z obsesji był w małej niedyspozycji. Może po tym meczu trener ujmie się honorom i poda się do dymisji? Teraz jak też pisałem będzie nerwowo i powtórzy się problem z poprzedniego sezonu. Jeszcze sześć meczy i rywale trudniejsi od dzisiejszego czy ktoś jeszcze ma nadzieję, że Pogoń wygra trzy mecze, aby ocalić się przed spadkiem? Drużyna z Tych pokazała swój kunszt na boisku i gdyby celniej strzelali to wynik byłby wyższy. Zmienili trzech trenerów i zakontraktowali zawodników, którzy wiedzą co zrobić na boisku. W Siedlcach zakontraktowano zawodników. gdzie w poprzednich klubach grali przysłowiowe ogony i tutaj nie pokazują żadnej klasy piłkarskiej. Widać po dzisiejszej grze, że drużyna stacza się w piłkarską przepaść. Już nie życzę powodzenia tylko dobrego trenera, który odmieni drużynę jaką stworzył obecny trener. Wcześniej pisałem albo zmiana taktyki, albo trenera co wybierze zarząd zobaczymy, bo tu potrzebny trener, który odmieni mentalność drużyny. Ktoś mówił o trenerze bohaterze czy Pogoń utrzymała się grając ofensywnie nie to dzięki zaw. 56, który przedzierał się i był faulowany w polu karnym. To karne spowodowały, że drużyna została na tym szczeblu. Teraz czeka nas powtórka z rozrywki.
Nie sądziłem,że to kiedyś napiszę, ale Pogoń z tą grą nie nadaje się na grę w 1 lidze.Lepiej niech spadną i wstydu nie przynoszą.
Spokojnie z takim podejściem i stwierdzeniem. Drużyna jest w dużym dołku ale mamy 30 pkt i nadal szanse na utrzymanie 1ligi. Pytanie czy trener Nocoń jest wstanie coś z tych chłopaków jeszcze wykrzesać. Granie za każdym razem takim samym ustawieniem nie powoduje że zaczniemy wygrywać.
7 punktow do strefy spadkowej. Spokojnie się utrzymają.
Jeżeli przegrają pozostałe mecze to raczej nie.
Tylko dlaczego ZADŁUŻONE PO USZY MIASTO daje corocznie chyba coś kilka milionów kopaczom piłki? Stowarzyszenie chce mieć klub to niech zapewni finansowanie.
Oglądając ten mecz odnosiłem wrażenie, że piłkarze Pogoni grali tak aby nie wygrać.Może się mylę.
Nie ma co ukrywać, że spadną trzy zespoły z czwórki: GKS Tychy, Znicz Pruszków, Górnik Łęczna oraz niestety Pogoń Siedlce. Uważam, że Stal Mielec, która jeszcze jest za nami, za góra dwie kolejki zamieni się z Pogonią miejscami. Niestety poziom gry Pogoni jest żenujący a osiągane wyniki frustrujące. Wczoraj teoretycznie była najlepsza okazja na komplet punktów ale skończyło się kompromitacją. Dzisiaj nawet na WP piszą o nas zatem wstyd tym bardziej większy. Z całym szacunkiem dla trenera Noconia, musi wstrząsnąć tą drużyną albo oddać pałeczkę innemu. Tutaj już nie ma na co czekać. W grze drużyny nie widać żadnego pomysłu. A może lepiej spaść i cieszyć się grą juniorów w niższej lidze aniżeli oglądać "popisy" naszych zblazowanych jeszcze pierwszoligowców?!
Tu nie ma co pisać o Siedleckiej drużynie, kiedy zaw. Z nr.13 nie wykorzystuje się 100% sytuacji to dziwię się, że trener wystawia go w wychodzącym składzie? Zawodnik ten ni posiada szybkości i umiejętności w walce o piłkę. Jednak to nie pierwszy mecz w słabym wykonaniu pod wodzą tego trenera. Jeżeli trener nie wyciągnął do tej pory konsekwencji w porażkach ( nawet tej w Skierniewicach 0 do 5 ) w pierwszej połowie i porażkach w lidze. To widać, że nie ma już koncepcji dla polepszenia jej gry. Miałem nadzieję, że po trzech porażkach trener bedzie mial honor I poda się do dymisji. Jego akceptacja przy doborze zawodników to strzał kulą w płot żaden nie spania pokładanych nadzieji. Pogoń stoczyła się do mulastego dna, a zarząd nic nie robi. Gra siedlczan odbija się na frekwencji kibiców. Już coraz mniej zasiada na trybunach. Wiadomo, że trener uawrza ,, obrona jest najlepszym atakiem" i już od pierwszej minuty drużyna się broni. Tu potrzeba zmienić mentalność drużyny lub trenera, który zmieni koncepcję gry drużyny. Zostało 6 me zy zy Pogoń wzniesie się na wyżyny i wygra 2 mecze nie przegrywając żadnego? To co obecnie reprezentują piłkarze to tragedia trenera i piłkarzy. Już nie życzę powodzenia bo się nie spełnia doprowadzając kibiców do rostroju nerwowego.
Tu nie ma co pisać o Siedleckiej drużynie, kiedy zaw. Z nr.13 nie wykorzystuje się 100% sytuacji to dziwię się, że trener wystawia go w wychodzącym składzie? Zawodnik ten ni posiada szybkości i umiejętności w walce o piłkę. Jednak to nie pierwszy mecz w słabym wykonaniu pod wodzą tego trenera. Jeżeli trener nie wyciągnął do tej pory konsekwencji w porażkach ( nawet tej w Skierniewicach 0 do 5 ) w pierwszej połowie i porażkach w lidze. To widać, że nie ma już koncepcji dla polepszenia jej gry. Miałem nadzieję, że po trzech porażkach trener bedzie mial honor I poda się do dymisji. Jego akceptacja przy doborze zawodników to strzał kulą w płot żaden nie spania pokładanych nadzieji. Pogoń stoczyła się do mulastego dna, a zarząd nic nie robi. Gra siedlczan odbija się na frekwencji kibiców. Już coraz mniej zasiada na trybunach. Wiadomo, że trener uawrza ,, obrona jest najlepszym atakiem" i już od pierwszej minuty drużyna się broni. Tu potrzeba zmienić mentalność drużyny lub trenera, który zmieni koncepcję gry drużyny. Zostało 6 me zy zy Pogoń wzniesie się na wyżyny i wygra 2 mecze nie przegrywając żadnego? To co obecnie reprezentują piłkarze to tragedia trenera i piłkarzy. Już nie życzę powodzenia bo się nie spełnia doprowadzając kibiców do rostroju nerwowego.
Tu nie ma co pisać o Siedleckiej drużynie, kiedy zaw. Z nr.13 nie wykorzystuje się 100% sytuacji to dziwię się, że trener wystawia go w wychodzącym składzie? Zawodnik ten ni posiada szybkości i umiejętności w walce o piłkę. Jednak to nie pierwszy mecz w słabym wykonaniu pod wodzą tego trenera. Jeżeli trener nie wyciągnął do tej pory konsekwencji w porażkach ( nawet tej w Skierniewicach 0 do 5 ) w pierwszej połowie i porażkach w lidze. To widać, że nie ma już koncepcji dla polepszenia jej gry. Miałem nadzieję, że po trzech porażkach trener bedzie mial honor I poda się do dymisji. Jego akceptacja przy doborze zawodników to strzał kulą w płot żaden nie spania pokładanych nadzieji. Pogoń stoczyła się do mulastego dna, a zarząd nic nie robi. Gra siedlczan odbija się na frekwencji kibiców. Już coraz mniej zasiada na trybunach. Wiadomo, że trener uawrza ,, obrona jest najlepszym atakiem" i już od pierwszej minuty drużyna się broni. Tu potrzeba zmienić mentalność drużyny lub trenera, który zmieni koncepcję gry drużyny. Zostało 6 me zy zy Pogoń wzniesie się na wyżyny i wygra 2 mecze nie przegrywając żadnego? To co obecnie reprezentują piłkarze to tragedia trenera i piłkarzy. Już nie życzę powodzenia bo się nie spełnia doprowadzając kibiców do rostroju nerwowego.
Ten "trener roku" czy tam coś związanego ze sportem w jakimś plebiscycie zaraz wyleci... Jedynie pocieszający jest fakt, że są 3 mecze przewagi znaczy 7 punktów nad strefą spadkową.
Wójt z klucza i trener z klucza - więc drużyna w podobnym stanie jak ulice w mieście. Ale najważniejsze że sie kasa wszystkim zgadza.
Tak słabej i bezbarwnej Pogoni to jeszcze nie widziałem w tym sezonie. Zero pomysłu na grę cały czas jeden schemat defensywny. Zasłużona porażka i widmo spadku zagląda w oczy bo terminarz zapowiada się ciężki. Pomysły Noconia się skończyły czas na powiew świeżości.